Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Samoloty, szybowce… – Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Dodane 22 lipca 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Samoloty, szybowce... - Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Samoloty, szybowce…
Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Nie ma chyba na świecie człowieka płci męskiej, który chociażby raz nie zapragnął zostać pilotem. Bez urazy, oczywiście dla płci pięknej, ale to jednak mężczyźni zostali pionierami tej dziedziny techniki. Poniekąd wynikło to z czasów w jakich przyszło człowiekowi wznieść się w przestworza, a historia awiacji to zaledwie ostatnie sto lat, które nie były przychylne idei równouprawnienia. Marzenie o wzbiciu się w przestworza nękała ludzkość od zawsze, od pierwszej chwili, w której zdał sobie sprawę, że tego nie potrafi. Ludzkość zawsze pcha się tam gdzie jej nie ma, co jest wykładnią naszego postępu. Bez tego atawistycznego odruchu nigdy nie osiągnęlibyśmy punktu w naszej historii, w którym znajdujemy się obecnie. Przemy naprzód, szukając coraz to nowych granic, które pragniemy przekroczyć tylko po to, żeby stwierdzić, że były to granice złudne i stać nas na więcej. Z chęcią latania mamy bogate doświadczenie, ale tylko na papierze. Był Dedal, który słono zapłacił za swoją lekkomyślność, ale nie było to próżne marzenia, bo dziś niemal władamy niebem.

Czytaj dalej

Samochody, motocykle… – Sobiesław Zasada, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Dodane 21 lipca 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Samochody, motocykle... - Sobiesław Zasada, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Samochody, motocykle…
Sobiesław Zasada, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Odkąd tylko człowiek istniał, była też potrzeba transportu. Jakoś trzeba było przebyć drogę z punktu A do punktu B. W szkole uczą nas, że zaraz za ogniem, najważniejsze było wynalezienie koła, bo pozwoliło ludziom na zastosowanie go przy przemieszczaniu dóbr w sposób bardziej wydajny aniżeli za pomocą rąk, koni, osłów czy innego zwierzęcia. Na nieszczęście dla tych zwierząt, człowiek szybko zdał sobie sprawę, że po co ma pchać samemu wózek, skoro może zrobić to np. koń, albo muł. Wraz z wynalezieniem koła, wszystko co żywe, wokół człowieka zostało wykorzystywane do pracy. Stąd też wzięło się nowoczesne określenie mocy silnika – mechaniczny koń, bo było to zwierzę na tyle silne i szybkie, że szybko stało się liderem w tej dziedzinie. Koń od zawsze był jednym z najważniejszych zwierząt udomowionych przez ludzi, i to na tyle, że przeszedł do języka ogólnego jako wykładnia mocy w silnikach.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi