Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Maybe Someday – Colleen Hoover

Dodane 15 lutego 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Maybe Someday

Maybe Someday
Colleen Hoover

Jako Polkę najbardziej uwiera mnie… rynek literacki. Mam słabość do zagranicznych, szczególnie amerykańskich pisarek i przyznaję się do tego głośno. Nie znaczy, że nie czytam polskich autorów. Jednak kiedy spoglądam na rynek za oceanem, niekiedy bierze mnie złość. Nasi wydawcy rezygnują z wielu wspaniałych książek albo wydają je z dużym opóźnieniem w stosunku do oryginału. Nigdy nie byłam geniuszem, jeśli chodzi o języki, jednak postanowiłam spróbować. Ja, Kat, wzięłam się za książkę w oryginale. I nie żałuję.

Sydney ma poukładane, spokojne życie. Współlokatorkę, która jest jednocześnie jej najlepszą przyjaciółką, chłopaka, na którym jej zależy, studia, pracę. Standardowy zestaw. Jednak ma też słabość. Dość nieszkodliwą, bo na odległość. Po drugiej stronie dziedzińca mieszka chłopak, który lubi grać na balkonie na gitarze. A Sydney to uwielbia. Dziewczyna ma talent do układania testów piosenek, co osobiście dla mnie jest wręcz zabójczym darem. Dość szybko ta dwójka na osobnych balkonach (och, Shakespeare, gości Pan nawet tu!) łapie kontakt. Oczywiście sms-owy, choć na początku Ridge, chłopak z gitarą, jest bardziej kreatywny. Wszystko burzy się w momencie, kiedy właśnie Ridge otwiera Sydney oczy na coś, co miała pod nosem. Chłopak zdradza ją ze współlokatorką. Załamana dziewczyna wyprowadza się z mieszkania. Choć bardziej na miejscu jest słowo ‚ucieka’, bo zapomina podstawowych rzeczy jak torebka. Nie ma też gdzie się podziać. Tu do akcji wkracza gnany poczuciem winy Ridge, proponując dziewczynie najpierw kanapę, później pokój.

Kim jest Ridge? Co takiego ważnego skrywa, co początkowo Syd nie zauważa? Kim jest Maggie? Czy ta dwójka będzie razem? Czy Syd będzie umiała poukładać się w tym wszystkim na nowo?

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi