Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ukryty wymiar - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Hipnoza – Bartłomiej Basiura

Dodane 5 maja 2015 | 1 komentarz

Hipnoza - Bartłomiej Basiura

Hipnoza
Bartłomiej Basiura

Trylogia, którą stworzył Pan Bartłomiej Basiura jest wyjątkowym zjawiskiem literackim. Pierwszy raz spotkałem się bowiem z sytuacją, w której pierwsza część jest publikowana jako trzecia w kolejce. Początkowo byłem do tego pomysłu nastawiony dość sceptycznie, nie widziałem w tym większego sensu. Bałem się, że wniesie to w całość pracy autora, chaos utrzymania linii fabularnej. W pierwszej chwili skojarzyło mi się to z nieśmiertelnym hitem kinowym „Powrót do przyszłości” gdzie linia czasowa była tylko umowna. Przystałem więc na takie podjęcie „Hipnozy” jako swoiste zabawienie się autora, z pamięcią czytelnika. Biorąc pod uwagę fakt, że Pan Basiura napisał „Hipnozę” mając zaledwie osiemnaście lat, muszę przyznać, że jestem nie tylko pod wielkim wrażeniem jego talentu, ale także wyjątkowej dojrzałości, kiedy książkę ową pisał.

„Hipnoza” cofa nas do czasów, w których Maria Kozielska była zwyczajną policjantką w Lubaczowie. Jej mąż – Marek, dzierży pozycję redaktora naczelnego w lokalnej gazecie. Wychowują razem syna, który ma wszystko czego potrzebuje. Spokój okolicznych lasów, daje wszystkim żyjącym w tym małym społeczeństwie poczucie bezpieczeństwa i odrealnienia od otaczających ich problemów świata. Wszystko zmienia się w jedną noc, kiedy to zostaje popełnione morderstwo. Mała miejscowość tuż przy granicy z Ukrainą, unikała brutalności świata przez tyle lat, aż w końcu i tu pojawił się zgniły owoc rozpleniony przez człowieka, przez mordercę. Każda mała miejscowość ma swoje mroczne sekrety, wypadki, o których się nie wspomina więcej niż przy kuflu piwa, ale Lubaczów nie jest taką miejscowością. Właśnie to miasteczko upatrzył sobie seryjny morderca, a o jego obecności nie stanowi wcale jedno ciało, ale wiadomość, którą pozostawił za sobą: Contradictio in se. „Sprzeczność sama w sobie”. Wtedy też, zaczyna się gra w sprzeczności. Pomiędzy policjantami i zabójcą, pomiędzy czytelnikiem i Basiurą, a wszystko w celu odkrycia prawdy, lub jej zatarcia.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi