Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Coś do ocalenia – Cora Carmack

Dodane 28 lutego 2015 | 5 komentarzy

Recenzja książki Coś do ocalenia

Coś do ocalenia
Cora Carmack

Po kolejno traceniu i ukrywaniu czegoś, próbujemy to ocalić. Moje trzecie spotkanie z panią Carmack jest jeszcze ciekawsze niż dwa poprzednie. Czasami, żeby znaleźć siebie, trzeba się zgubić. Trzeba pozwolić sobie na poszukiwania, błądzenie bez celu. Odnalezienie siebie i zdefiniowanie własnego ‚ja’ jest chyba jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu młodego człowieka. Czasami ta wędrówka i szukanie, muszą być z dala od wszystkich. Od rodziny, znajomych, złych wspomnień i nacisków. Wtedy to ma sens.

Kelsey Summers, przyjaciółka Bliss i Cade’a, postanawia wyjechać do Europy. Na czas nieokreślony. Pobawić się, pozwiedzać, poszukać siebie. Dziewczyna zwiedza… Kluby nocne. Bawi się… Jak niegrzeczna dziewczynka. A poszukiwania zostawiła daleko za sobą. Nie przejmując się niczym, z brakiem limitu na karcie kredytowej, jeździ od miasta do miasta. Ucieka przed samotnością. Przy odpowiedniej ilości alkoholu nie istnieje bariera językowa, każdy jest przyjacielem i wszyscy się dobrze bawią. Kelsey bawi się, korzysta z życia, flirtuje i olśniewa chłopców urokiem osobistym, bawiąc się w jedno-nocne przygody. Jedynym wyjątkiem jest Jackson Hunt. Od chwili, gdy po raz pierwszy go spotyka, chłopak nie zachowuje się zgodnie z jej oczekiwaniami. Cały czas ją zaskakuje. Więc jakim cudem lądują razem w Pradze? I późnej we Włoszech? Cóż, Jackson i Kelsey niewątpliwie są trudni, ale warci siebie nawzajem. Wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że mimo długich oporów Jacksona, lądują razem w łóżku.

Czytaj dalej

Coś do ukrycia – Cora Carmack

Dodane 1 listopada 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Coś do ukrycia

Coś do ukrycia
Cora Carmack

Skoro już coś stracili, teraz można coś ukryć. Im mniej wiedzą rodzice, tym lepiej. Szczególnie dla młodej osoby. Jednak kiedy za niewiedzą rodziców stoją celowe zagrania i karkołomne zabiegi, coś zaczyna nie pasować. Autorka „Coś do stracenia” pokazuje nam, jak łatwo stracić, a jak trudno ukryć.

Max, przez rodziców uparcie nazywana Mackenzie, nie należy do grupy tych spokojnych, poukładanych dziewczynek, które skromnym zachowaniem, wybitnymi osiągnięciami i mundurkiem zapiętym pod szyję zyskują uznanie rodziców. Jest wręcz na odwrót. Studiuje kierunek, jaki wybrała z pasji, nie poczucia obowiązku. Jej zachowanie jest więcej niż głośne i więcej niż nieskromne. Jej włosy zawsze są w niecodziennych kolorach, styl rzuca się w oczy. To po prostu Max. Cade jest właśnie tym chłopcem, którego rodzice uwielbiają. Przystojny, miły, kulturalny, poukładany. Nienaganny styl, nienaganne zachowanie, jedyne, co może się nie podobać to fakt, że chłopak studiuje aktorstwo. Już samo to jest wielką wskazówką odnośnie Cade’a. Chłopak po mistrzowsku nauczył się grać w grę pozorów.

Czytaj dalej

Coś do stracenia – Cora Carmack

Dodane 19 września 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Coś do starcenia

Coś do stracenia
Cora Carmack

W całym moim ostatnim książkowym zaczytaniu dzieł świetnych, wybitnych i ogólnie mega godnych polecenia, spuszczam nieco z tonu. Czas na książkę nieco słodszą, mniej problematyczną i przede wszystkim śmieszną, choć nie mówię, że gorszą. Opartą na nieporozumieniu i źle sprecyzowanych żądaniach. Ot, taka idealna książka do poduszki.

Bliss Edwards jest jednorożcem. Oczywiście, nie dosłownie, jednak dziewczyna na pewno jak na jej wiek jest unikatowa. Będąc w collage’u wciąż jest dziewicą i jak do tej pory jej to nie przeszkadzało, tak nagle zaczyna uwierać. W sumie mówi sobie jasno i dosadnie, że ma dość bycia czystą i nieskalaną. Nie w tych słowach, oczywiście, jednak jako jedyna wśród przyjaciółek nie zrobiła TEGO i czuje się nieco zacofana.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi