Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Sny Morfeusza – K.N. Haner

Dodane 3 października 2016 | 8 komentarzy

Recenzja książki Sny Morfeusza - K.N. Haner

Sny Morfeusza
K.N. Haner

K.N. Haner to pseudonim artystyczny polskiej pisarki, debiutującej w 2015 powieścią „Na szczycie”. Jeszcze w tym roku możemy się spodziewać drugiej części serii: Miłość w rytmie rocka. Autorka prywatnie jest rodzinna, wesoła i otwarta. Kocha czytać, pisać i gotować. Uwielbia Mazury i polskie morze. Jej największym marzeniem, tak jak moim, jest nurkowanie u wybrzeży Australii na wielkiej rafie koralowej.

K.N Haner przedstawia nam bardzo dobry erotykSny Morfeusza”. Głównymi bohaterami powieści są Cassandra Givens oraz Adam vel Morfeusz McKey. Kobietę poznajemy, gdy przybywa do Miami z rodzinnego Toronto. Chce zacząć tutaj nowe życie, wyrwać się od rodziców, szczególnie ojca, który całe życie jej nie doceniał. Chyba najbardziej przeszkadza mu, że posiada córkę zamiast syna. Jej ogromnym marzeniem jest znalezienie pracy, która pozwoli jej zacząć nowe, lepsze życie. Na samym początku pobytu w Miami, dostaje zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną w firmie, w której zawsze chciała pracować. Niestety jak to w życiu bywa, rzadko wszystko idzie zgodnie z planem. Rozmowa okazuje się totalną porażką, a potencjalny nowy szef bucem. Cassandra wychodzi z biura Adama trzaskając drzwiami oraz powstrzymując łzy. Tego samego dnia kobieta trafia do tajemniczego klubu „Mirrors”, gdzie poznaje tajemniczego mężczyznę w masce, który prowokacyjnie szepcze jej do ucha „Zabiorę Cię dziś do siebie…”. Tak Cassandra poznaje Morfeusza. Tak też zaczyna się namiętna znajomość dwojga zagubionych ludzi. Dziewczyna zakochuje się bez pamięci w Adamie, ale mroczna strona Morfeusza nie daje o sobie zapomnieć. Kobieta mimo wszystko postanawia walczyć. Jest świadoma, że jej fascynujący romans może się różnie skończyć:

Czytaj dalej

Seksturysta – Adam Ambler

Dodane 18 lutego 2015 | 3 komentarze

Recenzja książki Seksturysta - Adam Ambler

Seksturysta
Adam Ambler

„Amerykanie mają «Pięćdziesiąt Twarzy Grey’a», Brazylijczycy «Jedenaście minut», a my – Polacy mamy «Seksturystę» Adama Amblera” – tak głosi hasło na okładce tej książki (Niech nie zwiedzie Cię niepozorna, czarno-biała okładka i ewidentnie niskobudżetowe wydanie tej książki!) Ponieważ przeczytałam także pozostałe dwie pozycje, chcę się przekonać, czy to prawda. Moja recenzja „Seksturysty” będzie siłą rzeczy kobiecą oceną „męskiego spojrzenia na erotykę”, ale postaram się, by mimo wszystko była jak najbardziej obiektywna.

Tuż przed kinową premierą „Pięćdziesięciu Twarzy Grey’a”, książki okrzykniętej niechlubnym mianem „porno dla znudzonych gospodyń domowych”, ja kończę lekturę polskiego „Seksturysty”. I zapewniam – ta książka zdecydowanie NIE jest przeznaczona dla owych „gospodyń”, nawet amerykańskich. Ona idzie zdecydowanie głębiej niż saga o Grey’u. Jeśli uważasz to za zachętę, czytaj dalej. Jeśli nie – niech to będzie ostrzeżeniem i przestrogą. Przed dzikim i pierwotnym światem, który rozchyla się przed Czytelnikiem wraz z pierwszą stroną książki, a na jego bramie widnieją słowa: „Książki warto pisać tylko wtedy, jeśli przekroczy się ostatnią granicę wstydu” (Marek Hłasko, „Piękni dwudziestoletni”). Ta brama prowadzi do męskiego, samczego świata (dodam) i męskiej wrażliwości w wydaniu „porno”, nie zaś kobiecej, wysublimowanej erotyki. Z tego powodu – z całą pewnością NIE jest to także książka dla wojujących feministek, chyba, że szukają kolejnego oręża do swojej walki (i stwierdzam to z pełną odpowiedzialnością).

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi