Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Stan nie! błogosławiony – Magdalena Majcher

Recenzja książki Stan nie! błogosławiony - Magdalena Majcher

Stan nie! błogosławiony
Magdalena Majcher

Zwiedziona niepozorną, wdzięczną oprawą sięgnęłam po kolejną nowość na rynku wydawniczym, w duchu radując się, że coraz większym uznaniem cieszą się nasi rodzimi autorzy. Postanowiłam zapoznać się zatem z kolejną polską autorką młodego pokolenia, spodziewając się tego, co na okładce – lekkiej, przyjemnej, „szybko pochłanialnej” opowieści ze szczyptą humoru, opowieści o niespodziewanym macierzyństwie. Czegoś w rodzaju „Jestem w ciąży! Co ja teraz zrobię?! Rozstępy, pieluchy, kaszki, kupki, zupki – to nie dla mnie!”, by na koniec z uśmiechem na ustach przeczytać o tym, co było do przewidzenia – o miłości od pierwszego wejrzenia mamy i dziecka. Pomyliłam się. W „Stanie nie! błogosławionym” autorka porusza tematy o wiele trudniejsze, a zgadza się tylko jedno – to macierzyństwo było nieplanowane, jeszcze nie teraz. I to jedyna zbieżność z oczekiwaniami, bo w tej książce wszystko jest głębsze, cięższe, wszystko jest „bardziej”…

Pola i Jakub tworzą zgrane, choć może nieco mniej tradycyjne małżeństwo – ślub wzięli jedynie cywilny, a żeńska część tego duetu wciąż pracuje od zlecenia do zlecenia, gwiżdżąc na ogólnie przyjęte poglądy na temat umów o pracę i związanej z nimi stabilizacji. Pola chce się rozwijać, realizować swoje marzenia, pisząc powieść i trudnić się copywritingiem, co dzięki stałej posadzie jej męża jest możliwe. Pewnego dnia, między wysłaniem kolejnego tekstu do agencji oraz kolejną kłótnią z matką na temat braku potomka, Pola widzi dwie kreseczki na plastikowym pasku, a w zasadzie na… czterech kolejnych paskach. Czas pogodzić się z tym, że nie wszystko da się w życiu zaplanować, czas przywyknąć do myśli, że jest się mamą, a za kilka miesięcy w mieszkaniu powitać trzeba będzie nowego lokatora. Do tego momentu historia wydaje się oczywista…

Co jednak w sytuacji, gdy nagle dowiadujesz się, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że twój maluszek urodzi się z wadą genetyczną? Czy ktokolwiek może wtedy doradzać, naciskać, oczekiwać jedynie słusznej decyzji? Czy taka w ogóle istnieje? W tym momencie zamarłam. Przez chwilę zastanawiałam się nawet, czy chcę czytać dalej. Bałam się decyzji Poli, bez względu na to, jaka by ona nie była i bałam się mojej reakcji, mojej oceny, choć tak naprawdę w takiej sytuacji trudno czuć się do oceny uprawnionym. Jak pisze autorka:

„Na tyle znamy siebie, na ile nas sprawdzono”.

I trudno odmówić sensu temu stwierdzeniu. Jaką decyzję podejmą Pola i Jakub? O tym już w książce.

Ale to nie jedyny problem, który stawia przed Czytelnikiem Magdalena Majcher. Kolejny, nie mniej istotny, dotyczy skomplikowanych relacji na linii matka-córka, a takie bez wątpienia łączą Polę z jej rodzicielką. Odwiedziny z czystej powinności, wieczne pretensje i narzekania, wypominanie tego, co zrobiło się dla dziecka i ile mu poświęciło kosztem własnego życia – tak wygląda codzienność naszej bohaterki. I właśnie ta codzienność rodzi kolejne ciężkie pytania – jak nie przełożyć takich relacji z rodzicem na własne dziecko? Czy wszystko da się wybaczyć? Czy każdy zasługuje na kolejną szansę? Takie pytania mogłabym mnożyć jeszcze długo, a pewnie i tak każdy z Czytelników po lekturze dorzuciłby od siebie kolejne.

Stan nie! błogosławiony” to książka trudna, ale bez wątpienia wciągająca i na czasie. Myślę, że pasowałaby do serii „Kobiety to czytają!” – to właśnie ten wysoki poziom skomplikowania relacji, trudność decyzji, które rzutują na całe przyszłe życie czyni lekturę naprawę wciągającą i trzymającą Czytelnika w permanentnym napięciu. A chyba właśnie po to się czyta, prawda?

Ulubione cytaty:

„Musisz pomyśleć o przyszłości, ale nie możesz poświęcać swoich marzeń i planów tylko po to, aby żyć tak, jak wszyscy”

„Wkrótce narodzi się nie tylko dziecko, ale również ty, jako mama”

„A teraz proste równanie jeden plus jeden dało wynik trzy. Niewyobrażalny cud istnienia”

„Nie od dziś wiedziała, że marzenia się nie spełniają, bo marzenia się spełnia”

Informacje o książce:
Tytuł: Stan nie! błogosławiony
Tytuł oryginału: Stan nie! błogosławiony
Autor: Magdalena Majcher
ISBN: 9788376428857
Wydawca: Pascal
Rok: 2017

  • Kocham Cię moje życie blog

    Mam ją w planach od dłuższego czasu. :)

Zaprzyjaźnione blogi