Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Śmierć frajerom. Złota maska – Grzegorz Kalinowski

Recenzja książki Śmierć frajerom. Złota maska - Grzegorz Kalinowski

Śmierć frajerom. Złota maska
Grzegorz Kalinowski

Lubię Warszawę lat międzywojennych z całym jej mieszczańskim klimatem i zagadkami przeszłości. Dlatego sięgnęłam po książkę Grzegorza Kalinowskiego „Śmierć frajerom. Złota maska”. Jakże się jednak zdziwiłam, gdy zobaczyłam tytuł pierwszego rozdziału „Dzień świętego Antoniego AD 1797”. To rozdział – prolog, który początkowo zupełnie nie pasuje do klimatu następnych stron. Moim błędem czytelniczym, o czym zorientowałam się po czasie, było to, że nie sięgnęłam najpierw po pierwszą część książki. Nie wiedziałam po prostu o jej istnieniu. A szkoda, bo zapewne było tam wiele wątków, które pojawiają się również w drugiej części. Dlatego zdziwiło mnie nawiązanie na pierwszych kartach książki do wydarzeń, których nie znałam. Ale już po kilku rozdziałach weszłam w klimat powieści i potrafiłam wyobrazić sobie i dopowiedzieć, co było wcześniej…

Głównego bohatera – Heńka Wcisło poznałam na szpitalnym łóżku, gdzie leczył rozległe obrażenia i walczył o odzyskanie pamięci po ostatniej akcji. Jest dorosłym, ale chyba wciąż niedojrzałym facetem, któremu spadł na głowę obowiązek opieki nad małoletnią siostrą i sędziwą babcią. Rodzice Heńka zginęli bowiem w tragicznych okolicznościach. Choć chłopak jest najlepszym chyba z warszawskich kasiarzy, postanawia w imię odpowiedzialności i miłości wejść na uczciwą drogę człowieka pracującego. Z jednej strony jest to chwalebny zamiar, dzięki któremu może spędzić życie u boku ukochanej Lodzi, a z drugiej strony czuje wewnętrzny opór przed takim poukładanym życiem. I tu los sprawia mu niespodziankę, wciągając w tajemnicze historie, które znowu poprowadzą go w tajemniczy świat zagadek i niebezpieczeństw. Postać Heńka jest wielopłaszczyznowa, barwna i prawdziwa. Kocha do szaleństwa i bije się do krwi. Ma przyjaciół i wrogów, a wśród nich aspiranta Karola Denhela. Młody śledczy zakochany jest w dziewczynie Heńka – Leokadii, co nie przeszkadza mu szukać pocieszenia u innych panienek. Ale za punkt honoru stawia sobie zdobycie Leokadii poprzez pogrążenie Heńka. Metoda niezawodna jego zdaniem to znalezienie na Heńka jakiegoś haka z przeszłości i zamknięcie dawnego kasiarza.

Oprócz wiodących postaci, występuje tu cała plejada osób różnego gatunku. Jest grzeczna „pensjonarka”, czyli sporo młodsza siostra Heńka, która prowadzi pamiętnik. Jest przyjaciel głównego bohatera, kapitan Beniowski, jest tzw. złota młodzież międzywojennej „warszawki”, są też ludzie kultury i władzy, ale jest też oddzielna, specyficzna grupa, czyli Żydzi. Jednym słowem, autor zafundował nam przegląd socjologiczny międzywojennej Warszawy, począwszy od warstw najuboższych aż do elit. Ale też przenosi nas na jakiś czas nad morze i do Zakopanego, gdzie ocieramy się nawet o świat Witkacego. Tajemnica goni tajemnicę. Oprócz czasów współczesnych Heńkowi zapętlamy się w czasy dawniejsze, przypominając sobie o pierwszym tajemniczym rozdziale książki. W tych wątkach również pojawia się tajemnicza miłość.

Oprócz żywych postaci, autor częstuje nas historią, która da się w takiej formie polubić i zapamiętać. Nawet przewrót majowy, wkomponowany w wydarzenia z powieści wydaje się łatwym do zapamiętania faktem historycznym. A już obraz warszawskiego międzywojennego życia codziennego to majstersztyk autora. Razem z nim odwiedzamy biedne kamienice, słuchamy narzekań wścibskich sąsiadek czy stróżów, ale też bywamy w literackich kawiarniach i podrzędnych knajpkach. Mamy okazje pospacerować po parku czy zadać szyku w Alejach Ujazdowskich. Wszystko jest tak prawdziwe, że niemal czuje się ten klimacik. Autor, historyk z wykształcenia i przypuszczalnie z zamiłowania, potrafił połączyć fakty historyczne z fikcją literacką, miejsca prawdziwe z wymyślonymi, łącząc to wszystko w obraz miasta, które pulsuje życiem.

Ciekawym pomysłem autora jest zaczynanie rozdziałów powieści od fragmentów dziennika Stefanii Wcisło, siostry Heńka lub Leokadii Rostockiej, jego ukochanej. W tych wpisach autor dyskretnie podaje tło historyczne, sygnalizuje wydarzenia, jakie miały miejsce, a także określa miejsce pobytu bohatera i czas akcji. A jest to robione w sposób tak koronkowy, że wydaje się naturalne.

Książkę polecam każdemu, kto lubi historię i każdemu, kto jej nie lubi. Bo oprócz wydarzeń historycznych, książka ma brawurową akcję i wiele ciekawych, ponadczasowych wątków. Nie do końca zamknięte zakończenia budzi nadzieję na kolejny tom przygód Heńka.

Informacje o książce:
Tytuł: Śmierć frajerom. Złota maska
Tytuł oryginału: Śmierć frajerom. Złota maska
Autor: Grzegorz Kalinowski
ISBN: 9788328702127
Wydawca: MUZA
Rok: 2015

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 9.0/10 (1 głos)
Śmierć frajerom. Złota maska - Grzegorz Kalinowski, 9.0 out of 10 based on 1 rating

Komentarze

komentarze

Zaprzyjaźnione blogi