Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Serce w kawałkach – Kathrin Lange

Recenzja książki Serce w kawałkach - Kathrin Lange

Serce w kawałkach
Kathrin Lange

Po przeczytaniu pierwszej książki pani Lange, „Serce ze szkła”, zaraz zostałam obdarowana kolejną częścią opisującą przygody Juli i Davida. Chyba jeszcze nie miałam takiego literackiego przeżycia, że nie czekałam na drugą część książki. Wydawało mi się, że historia z „Serca ze szkła” powinna zakończyć się właśnie w tym tomie, a autorka powinna „pozwolić żyć” swoim bohaterom. Dlatego też niechętnie zabrałam się do drugiej części, po raz pierwszy mając wrażenie że wkraczam w czyjąś prywatność. „Serce ze szkła” mi się podobało, wnosiło coś ciekawego do literatury, chociaż schemat był wydeptany jak droga na Morskie Oko. Postanowiłam więc trochę odpocząć od tej powieści i po zmagać się z inną literaturą. Ale w końcu nadszedł czas, że usiadłam do „Serca w kawałkach”.

Juli i David mieszkają w Bostonie, po tragicznych wydarzeniach jakie rozegrały się na wyspie, młodzi mają nadzieję nigdy tam nie wrócić. Niestety los chce inaczej, David postanawia rozliczyć się ze swoją przeszłością raz na zawsze i przestać nosić w sercu żałobę po Charlie, swojej zmarłej narzeczonej. Juli wie, że powrót na wyspę to zły pomysł, ale zaniepokojona stanem zdrowia swojego chłopaka, wraca razem z nim. Coś co miało być jednodniowym wypadem, zaczyna niebezpiecznie przeciągać się w kolejne dni, a bohaterowie odkrywają mroczne tajemnice wyspy…

Muszę przyznać że tym razem zmęczyłam się tą książką – ona zmęczyła mnie a ja zmęczyłam ją. Była nawet chwila, gdy się na nią obraziłam i nie wracałam do niej przez kilkanaście dni! Myślę że lepszym pomysłem byłoby, gdyby pani Lange poprzestała na pierwszej części, ponieważ „Serce w kawałkach” jest niczym echo czyjegoś donośnego krzyku. Wyraźne i czyste jednak pozostaje tylko powtórką tego samego słowa. Ale od początku.

Już w pierwszej części zaznaczałam, że postać Davida mnie denerwuje. „Werteryczny” bohater z nosem na kwintę, który zachowuje się jakby nosił na barkach całe cierpienie tego świata, jest dla mnie męczący. W tej części zachowanie Davida zostało wzbogacone o kilka innych denerwujących aktów, łączących się z obłędem w jaki mogą wpaść członkowie jego rodziny. Całe szczęście, że Juli jest narratorem książki, choć niektóre jej zachowania względem nadwrażliwego chłopaka, były dziecinne. Jakby przykleiła się do niego i każdy dzień kiedy nie jest w jego pobliżu to strata czasu. Jednak Juli nie traci zdrowego rozsądku całkowicie. Jako narratorka zgrabnie opisuje wydarzenia, trzymając się tylko tego co ważne, jako zakochana młoda kobieta, stara się wyrażać swoje uczucia szczerze. Jednak małomówny David, nie specjalnie pomaga swojej dziewczynie i jak dla mnie, ta relacja jest po prostu trudna, dla obojga.

Na książkę obraziłam się już na samym początku, w scenie w której była Juli, jej ojciec, przyjaciel ojca Walt i jego przyjaciółka Pamela. Pamela jest psychiatrą i zajmuje się terapią Davida. Wyobraźcie sobie moje oburzenie (po skończeniu studiów psychologicznych, moje oburzenie było całkiem spore), kiedy ta czwórka, przy kolacji w restauracji zaczyna dosłownie obgadywać stan Davida. Mówią o jego nastroju, o tym że nie pojawia się na terapii, o tym że coś ukrywa… to było najbardziej nieprofesjonalne zachowanie i rażący błąd autorki książki. Pamela jako psychiatra, nie ma prawa opowiadać takich rzeczy w miejscu publicznym dla osób formalnie nie związanych ze swoim pacjentem. Długo po tym, nie mogłam czytać powieści dalej.

Echo pierwszej części to również wydarzenia na wyspie. Pokojówka Grace, która trochę przypomina mi taką stereotypową „wróżkę Sybillę”, wieszczącą o wszystkich złych rzeczach, dzwoniącą o północy i sypiąca starymi legendami jak z rękawa… Sny Juli w których rzeczywistość miesza się z senną marą, są nawet dla mnie męczące. Nad głowami wszystkich krąży duch Madeleine niczym sęp nad padliną. Zabrakło mi w książce czegoś nowego, czegoś świeżego, czegoś co nie porównywałabym z częścią pierwszą. Może powrót bohaterów na wyspę i kolejna część rozgrywająca się w tych samych ciężkich klimatach, sprawiła że miałam poczucie książkowego deja vu? Szczerze, nie wiem. Już nie wspominam o niedopracowanych wątkach psychologicznych. Całość nie jest zła, mam po prostu wrażenie, że to już było. Nie tyle co w innych książkach, ale w części pierwszej.

Zakończenie książki sugeruje, że to nie koniec opowieści o Juli i Davidzie, nie wiem ile przygód i jak wiele kryminalnych zagadek można rozwiązać w ciągu takiego krótkiego odcinka czasu, ale najwyraźniej całkiem sporo. Ja chyba spasuję. Książka nie jest zła i jako młodzieżowy kryminał może przypaść do gustu wielu osobom, ale kolejna część nie wprowadziła nic nowego, mnie nie zaskoczyła.

Informacje o książce:
Tytuł: Serce w kawałkach
Tytuł oryginału: Herz in Scherben
Autor: Kathrin Lange
ISBN: 9788328702615
Wydawca: Muza
Rok: 2016

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 5.0/10 (3 głosów)
Serce w kawałkach - Kathrin Lange, 5.0 out of 10 based on 3 ratings

Komentarze

komentarze

  • melcia

    Rozumiem uczucie niechęci co do czytania kolejnej części książki, czasami z książkami jest podobnie jak z filmami, o wiele lepszy byłby efekt gdyby poprzestano na pierwszej części. Ale okładka przyciąga wzrok :-)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
    • Paulina

      To nie tak, że mam poczucie zmarnowanego czasu nad książką. Sposób pisania Pani Lange wciąga, ale jest to gatunek, w którym kryminał miesza się z literaturą młodzieżową, więc książka MUSI trzymać w napięciu i musi być porywająca, ale dodatkowo też, może być w niej coś nowego :-) a tego wg mnie zabrakło. Fakt, okładka jest staranna!

      VA:F [1.9.22_1171]
      Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
Zaprzyjaźnione blogi