Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Rue d’Assas 13 – Marcin Sobecki

Recenzja książki Rue d'Assas 13 -

Rue d’Assas 13
Marcin Sobecki

Już pierwszy rzut oka na okładkę książki mówi nam, że porusza ona tematykę polityczną. Mnie samą zaintrygował widok gwiazdy Dawida umieszczonej na polskiej fladze, więc postanowiłam zapoznać się z historią napisaną przez Marcina Sobeckiego. Opisywana przeze mnie powieść sensacyjna jest drugą pozycją w karierze tego polskiego pisarza.

Co więc łączy Polskę z Izraelem? Książka opisuje działalność Mossadu – izraelskiej agencji wywiadowczej, której szefowie nie mogą wyjść z podziwu dla innowacyjnych pomysłów młodego pracownika Marka Dawidovsky’ego. Polak zaskakuje swoich szefów niekonwencjonalnym scenariuszem operacji mającej na celu zachęcenie pewnego amerykańskiego pisarza do współpracy z agencją. Mossad odkrył, że James Calthrop napisał książkę, w której szczegółowo opisuje zamach na boliwijskiego dyktatora sprzed ponad dwudziestu lat. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie to, że maszynopis powieści dotarł do wydawnictwa kilkadziesiąt dni przed zamachem, a opisane szczegóły były tajnymi informacjami agencji wywiadowczych, niedostępnymi dla opinii publicznej. Czy oznacza to, że pisarz maczał palce w tym zamachu? Przed Mossadem stoi więc problem, jak zachęcić pisarza do współpracy, wykorzystując informacje zdobyte o kontrowersyjnych okolicznościach pisania książki. I tutaj właśnie wkracza Mark Dawidovsky ze swoim świeżym spojrzeniem proponując genialne rozwiązanie, na które nie wpadliby nawet niezwykle zasłużeni, jednak wiekowi dyrektorzy. Od tego momentu Mark rozpoczyna prawdziwą karierę, porzucając niezbyt rozwijające stanowisko  w Wydziale Technologicznym na rzecz realnych wyzwań, które czekają go podczas operacji.

Obok toczącej się akcji, autor opisuje również zawiłości relacji politycznych Izraela z innymi państwami. Jest to przydatny zabieg, który wprowadza przeciętnego Czytelnika, nieobeznanego tak szczegółowo z historią współczesną, w realia powieści. Porusza między innymi kwestię sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi oraz trwające dość długo konflikty z Syrią. Kolejne wydarzenia w powieści są uwikłane właśnie w sprawy polityczne, a także problem terroryzmu. Tak jak na początku książki, potem również na pierwszym planie są brawurowe akcje w wykonaniu Marka Dawidovsky’ego, którego działania pozwalają Mossadowi wykorzystać cenne informacje do zlikwidowania poważnego niebezpieczeństwa, które groziłoby całemu Izraleowi.

Główny wątek sensacyjno-polityczny Marcin Sobecki chciał urozmaicić również wątkiem obyczajowym. Mimo szczerej sympatii jaką odczuwałam wobec nieco zbyt idealnego głównego bohatera, opisy jego relacji z narzeczoną i przyjacielem powodowały u mnie senność i znużenie. Autor skontrastował ciekawy koncept działalności agencji z przeraźliwie nudnym i konwencjonalnym wątkiem swatania swojego przyjaciela z siostrą narzeczonej, który nic nie wniósł do tej książki.

Minusem powieści był według mnie niezbyt atrakcyjny dla Czytelnika język – bardzo poprawny i wymuskany, a przez to po prostu nudny. Każdy bohater mówił w ten sam sposób, przez co wszyscy są podobni i niczym szczególnym się nie wyróżniają. Autor nie stworzył osobowości opisywanym przez siebie postaciom, a  w moim odczuciu dialogi między nimi są pozbawione emocji i nienaturalne. Zazwyczaj czytając dialog musimy wracać i sprawdzać, który z bohaterów akurat się wypowiada, ponieważ po stylu wypowiedzi nie da się tego odszyfrować. Każdy bohater używa grzecznego, poprawnego języka, nie przeklina i jest niezwykle uprzejmy. Nawet kiedy podejmowane są decyzje o wadze państwowej nie sposób wyczuć żadnych emocji z wypowiedzi bohaterów. Dodatkowo poznanie życia wewnętrznego postaci utrudnia nam narracja, ponieważ prowadzona jest ona jedynie z perspektywy wszystkowiedzącego narratora, który jednak nie skupia się na przeżyciach pojedynczych osób. Nie jest nam dane zobaczyć wydarzeń z punktu widzenia bohaterów, które mogłyby uatrakcyjnić opowieść.

Podsumowując chciałabym podkreślić, że autorowi należy się uznanie za zgłębienie tematu spraw Izraela i Mossadu oraz wprowadzenie Czytelnika w ten trudny temat. Marcin Sobecki sprawił, że nawet osoba nie mająca do tej pory zielonego pojęcia o agencjach wywiadowczych jest w stanie z zainteresowaniem śledzić akcję toczącą się właśnie w realiach ich działalności. Pomimo niewątpliwej rzetelności autora w dopracowaniu wątku sensacyjnego, należy go jednak zganić za sposób przedstawienia bohaterów i nudne dialogi, które sprawiły, że książka ciągnęła mi się w nieskończoność.

Informacje o książce:
Tytuł: Rue d’Assas 13
Tytuł oryginału: Rue d’Assas 13
Autor: Marcin Sobecki
ISBN: 9788379420872
Wydawca: Novae Res
Rok: 2014

  • Fajnie mi się czytało i nie ciągnęła mi się w nieskończoność.Może zanadto skupiłaś się na relacjach damsko męskich, one zajmują max. może trzy strony.Nie trzeba było tego czytać kilka razy.Wtedy by się nie dłużyło. Poza tym nawet nie zauważyłaś pomysłu autora. Przecież Caltrop w rue D’assas to zabójca z dnia Szakala, Forsytha.Niezła intryga ! No, tak… ale tutaj trzeba czytać.A czytelne przesłanie dot. relacji polsko – żydowskich zauważalne nawet dla niezbyt wnikliwego czytelnika. Też umknęło? A że wymuskany język, wszyscy grzeczni !Ludzie ! Trzeba pisać za Dodą i kim tam jeszcze :kur..jest zajeb…Np: Odstrzeliłem ten jeb… łeb. To by Was dopiero zachwyciło.Może jednak warto wrócić do szydełkowania.

    • Justyna K.

      Drogi Bartku sub.3 autor recenzji ma prawo do wyrażania własnej opinii, więc możesz podarować sobie zachęcanie mnie do szydełkowania, ponieważ to, że nie podobał mi się język faktycznie przeszkadzało mi w czytaniu książki i uczciwie to napisałam. Nigdzie nie powiedziałam, że pomysł był zły, wręcz przeciwnie, całkiem ciekawy. Równie ciekawe jest to, że oceniasz to czy ktoś w ogóle czyta książki na podstawie jego recenzji.

Zaprzyjaźnione blogi