Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Persona non grata – Piotr Liana

Recenzja książki Persona non grata - Piotr Liana

Persona non grata
Piotr Liana

Polski kryminał z elementami czarnej komedii i ponad 600 stron wciągającej lektury – nic więcej do szczęścia nie potrzeba. No może tylko dobrej herbaty i wolnego popołudnia.

Piotr Liana w swojej debiutanckiej powieści „Persona non grata” zaprasza nas do małej wsi Kłobuczki położonej gdzieś w województwie podkarpackim. Na próżno jednak szukałam jej na mapie Polski, ponieważ miejscowość powstała w wyobraźni autora. Kłobuczka to miejsce pełne żarliwej religijności, hedonizmu i całej gamy społecznych problemów. Przemoc domowa, pijaństwo, prostytucja i wykluczenie społeczne osób innej orientacji seksualnej. Jakby to podsumował Kochanowski – „Wsi spokojna, wsi wesoła!”.

Bożydar Szczocarz – botanik z Tarnowa bezowocnie próbuje poradzić sobie z osobistą traumą. Mając w pamięci widok ciał zamordowanych w okrutny sposób rodziców, nie może znaleźć sobie miejsca. Pewna nadzieja przychodzi z listem, który Bożydar otrzymał od swojej tajemniczej krewnej –Wichrzysławy (tak, autor ma chyba słabość do dziwnych imion). Nieświadomy owych wiejskich atrakcji, wyczerpany tragicznymi przeżyciami, postanawia spędzić trochę czasu ze swoją dotychczas nieznaną ciotką, która odnalazła go dzięki krótkiej wzmiance w gazecie. Początkowo wszystko zapowiada się sielankowo, jak na spokojny wypoczynek na wsi przystało. Nic bardziej mylnego. Tragedii chyba było za mało, bo podczas wizyty Bożydara dochodzi do kolejnego morderstwa w okolicy. Ofiarą jest tym razem młoda dziewczyna, Maryna Hurmanówna, czyli „panna lekkich obyczajów”, zakała całej wsi. Chłopak nie ma zamiaru biernie przyglądać się nieudolnym próbom znalezienia mordercy – bystry rudzielec bierze sprawy w swoje ręce.

Prywatne dochodzenie Bożydara pomaga mu odciągnąć myśli od niedawnej rodzinnej tragedii i zaoszczędzić nieco na lekach psychotropowych. Z kuchnią przebojowej ciotuni Wichrzysławy, dla bliskich Wiśki, wszelkie medykamenty mogą iść w odstawkę. Oprócz rozwiązania zagadki śmierci wiejskiej prostytutki, Bożydar ma również szanse odkryć tajemnicę swojego pochodzenia – mimo, że są w Kłobuczce osoby, które nie chcą, aby prawda wyszła na jaw. Ku zdziwieniu Bożydara obie sprawy mają ze sobą nieco wspólnego…

Persona non grata” to prawdziwe widowisko osobowości, dopracowanych w każdym szczególe, zwłaszcza pod kątem językowym. Autor nie wahał się nadać postaciom nieco groteskowego rysu. Bożydar – chudy rudzielec, trochę „mądraliński” i wściubiający nos w nie swoje sprawy. Zaraz za nim ciotka Wichrzysława, czyli potężnych rozmiarów kobieta – taka „do rany przyłóż” – o wielkim talencie kulinarnym i równie ogromnym apetycie. Reszta wsi też nie stanowi szarej masy. Stara lecz waleczna dewotka Faustyna wraz ze swoją kotką broni zaciekle księdza proboszcza padającego pod ostrzałem oskarżeń Maryny. Jest też niepełnosprawny Syrach, kłobuczkowe popychadło, rozbrajający swoją wrodzoną dobrocią i troską, która czasem przynosi więcej problemów niż pożytku. Dalej pani Orłowska, dama z miasta i szanowna pani domu, nie ustająca w poszukiwaniach godnego małżonka dla swojej nieporadnej córki Czesławy. Mimo raczej tragicznych metod wychowawczych pani Orłowska jest jedną z moich ulubionych bohaterek, ponieważ jakby nie patrzeć, chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Próby wyprawienia córki z koszyczkiem na upolowanie prawdziwego księcia z bajki czytałam rycząc ze śmiechu.

„- Gdzieś się tyle szlajała? – zganiła córkę pani Orłowska. W jej głosie rysował się projekt stosownej kary cielesnej. – Co z kobiałką? Nie widzę pierścionka! Gdzie buta posiałaś?”

Spora liczba absurdalnych scen komediowych, parodia polskiej wsi i groteskowe postaci skłaniają mnie do nazywania tej książki czarną komedią z wątkiem kryminalnym. Nie znajdziecie w niej precyzyjnych opisów technik kryminalistycznych, strategii prowadzenia śledztwa i nudnych przesłuchań. Ale jako fanka kryminału, bardzo polecam tę pozycję, a nawet stwierdzam, że to jedna z najlepszych książek jakie miałam okazję zrecenzować. Jako czytelnik chwalę sobie wielowątkowe powieści, w których autor nie skupia się tylko na szybkim rozwoju akcji, ale chce opowiedzieć czytelnikowi nieco więcej, zapoznać go z całym kontekstem, wyczerpując wszystkie poruszone przez siebie wątki.

Aż trudno uwierzyć w to, że autor jest debiutantem. Mam nadzieję, że Piotr Liana zachęcony pozytywnymi opiniami czytelników, nie każe nam długo czekać na kolejną powieść.

Informacje o książce:
Tytuł: Persona non grata
Tytuł oryginału: Persona non grata
Autor: Piotr Liana
ISBN: 9788364307546
Wydawca: Oficynka
Rok: 2015

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 10.0/10 (2 głosów)
Persona non grata - Piotr Liana, 10.0 out of 10 based on 2 ratings

Komentarze

komentarze

  • Mmm

    Brzmi nieźle. Kryminał z czarnym humorem z Polski ;-)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
Zaprzyjaźnione blogi