Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Nuda – Alberto Moravia

Recenzja książki Nuda

Nuda
Alberto Moravia

Zmarły przed prawie ćwierćwieczem Alberto Moravia uważany jest za jednego z najważniejszych pisarzy włoskich XX wieku. Począwszy od swego debiutu – wydanej w roku 1929 książki Niezmienni – prozaik ten podejmuje stałe tematy, związane z zagadnieniem więzi międzyludzkich: ich pozorności lub braku, osadzając akcję swych utworów w środowisku klasy średniej, w czasach przedwojennych zwanej jeszcze mieszczaństwem, z którego sam się wywodził.

Nie inaczej jest w Nudzie. Bohater książki to trzydziestokilkuletni Dino, wychowywany przez matkę, którą bardziej niż miłość do syna cechuje przywiązanie do pieniędzy, zaś ich pomnażaniu poświęcona jest jej egzystencja. Dino nienawidzi zarówno jej, jak i gromadzonego przez lata majątku, z którym związane są klasowe konwenanse, formalizacja relacji międzyludzkich oraz wszechogarniające poczucie, że życie pozbawione jest praktycznie jakiejkolwiek treści. Nic zatem dziwnego, że pewnego dnia bohater opuszcza willę przy Via Appia, by zamieszkać w pracowni malarskiej. Jego zachowanie podyktowane jest nie tylko chęcią ucieczki od życia, którego nie może znieść, lecz również, a może przede wszystkim, dręczącą go przypadłością, którą jest tytułowa nuda. U Dina stan ten nie wiąże się pierwszoplanowo z brakiem zajęcia – jest to raczej przypominające Sartre’owskie mdłości metafizyczne uczucie, polegające na, jak mówi sam bohater, zerwaniu ciągłości z rzeczami. W trakcie rozwoju fabuły stan ten można zinterpretować jako brak zainteresowania tym, co znajduje się w posiadaniu Dina. A że jest on, nolens volens, bogaty, nudzi go niemalże wszystko.

Sytuacja zmienia się diametralnie w chwili, gdy Dino poznaje siedemnastoletnią Cecylię. Dziewczyna od samego początku jednoznacznie określa cel spotkań z dwukrotnie starszym od siebie mężczyzną. Dla bohatera romans jest zaś przede wszystkim lekarstwem na tytułową przypadłość, która, choć początkowo ustępuje, po pewnym czasie ponownie zaczyna go dręczyć. Nuda ustępuje dopiero w momencie, gdy Cecylia zaczyna wymykać się spod władzy swego kochanka, przez co staje się bardziej rzeczywista. Dino, nie mogąc opanować żądzy władzy nad nastolatką, zaczyna pogrążać się w paranoi.

Moravia, kreując swoich bohaterów oraz ich otoczenie, ponownie staje się ostrym krytykiem stylu życia wyższych sfer, polegającym na posiadaniu i używaniu. Przykładem bezrefleksyjnej, pozbawionej możliwości oglądu z zewnątrz, egzystencji jest matka głównego bohatera, do której Dino połowicznie się upodabnia – choć w przeciwieństwie do niej potrafi rozeznać swą sytuację, nie umie jej zmienić. Staje się przez to cynikiem i nihilistą, co Moravia perfekcyjnie oddaje za pomocą dwóch zabiegów: dialogów i opisów. Te pierwsze pozwalają ukazać Dina jako człowieka zimnego w relacjach z innymi, lecz zarazem niewyrachowanego – raczej zrozpaczonego i poszukującego jakiegokolwiek sposobu, by wyrwać się nudzie. Te drugie, zwłaszcza w chwilach, gdy Moravia nurza się w anatomicznych szczegółach stosunków płciowych, jeszcze bardziej podkreślają zdystansowany, czy wręcz wyalienowany, charakter bohatera. Obraz ten zostaje uzupełniony przez klaustrofobiczność powieści – ograniczenie miejsc, w których rozgrywa się akcja oraz zawężenie kręgu bohaterów drugoplanowych i epizodycznych do zaledwie kilku postaci.

Nie ulega wątpliwości, że choć bohaterem powieści jest Dino, osią napędową fabuły staje się Cecylia. Związek młodej dziewczyny ze starszym mężczyzną budzi skojarzenia z wydaną osiem lat wcześniej Lolitą Vladimira Nabokova. Trop ten nie wydaje się jednak trafny, i to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, dręczony nudą Dino w niczym nie przypomina chorego z pożądania Humberta Humberta, być może z wyjątkiem zazdrości, która w pewnym momencie staje się główną motywacją ich działań. Po drugie, znacząco różnią się same żeńskie bohaterki. Dolores Haze jest przewrotna, świadoma siebie, umie szantażować i grać, stosuje sztuczki, przez co doprowadza swego opiekuna do szaleństwa. Cecylia wydaje się być całkowicie nijaka, pozbawiona charakteru oraz zupełnie nieświadoma świata wokół siebie. Bohaterka Nudy, niezdolna do najmniejszej choćby refleksji, wyzuta jest z jakichkolwiek emocji, zaś kiedy o nich wspomina, posługuje się banalnymi określeniami, które – czytelnik jest tego całkowicie pewny – nie mają dla niej żadnego znaczenia. Moravia mistrzowsko wykreował charakter, w którym, w rzeczy samej, nie ma charakteru i który wydaje się być pustą formą, całkowicie podległą instynktom oraz zewnętrznym oddziaływaniom.
Bezbłędnie poprowadzona fabuła, żywy styl oraz niezapomniani bohaterowie sprawiają, że Nuda to świetna książka, opowiadającą o skomplikowanym, skonfliktowanym wnętrzu świadomego siebie człowieka, zestawionego z bezmyślną obojętnością otaczającego go świata. Wraz z ostatnią stroną czytelnik nie dziwi się już, że Dino niezdolny jest do odczucia ciągłości z rzeczami – te, choć znajdują się w jego zasięgu, wydają się tak odległe i obce, że z trudem dają się pomyśleć. W rezultacie Nudę można odczytać jako rewelacyjną powieść egzystencjalną, z cyniczną precyzją dotykającą istoty współczesnego człowieka.

Informacje o książce:
Tytuł: Nuda
Tytuł oryginału: La noia
Autor: Alberto Moravia
ISBN: 9788374147972
Wydawca: W.A.B.
Rok: 2010

  • didi

    Ja czytałam i jak dla mnie tak jak w tytule nuuuda…. To książka zdecydowanie nie dla mnie

    • Jacek Jarocki

      Cóż, nie ukrywam, że Moravia nie jest pisarzem najłatwiejszym, choć akurat Nuda to książka dość przystępna. „Niestety”, jestem miłośnikiem powieści egzystencjalnych (Camusa znam na pamięć, Houellebecqa wręcz ubóstwiam), stąd i Nuda mi się spodobała. Nie spodziewałbym się jednak, by komuś, kto stroni od takiej literatury, książka przypadła do gustu.

Zaprzyjaźnione blogi