Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Muchomor – Anna Maria Śnieżko

Recenzja książki Muchomor - Anna Maria Śnieżko

Muchomor
Anna Maria Śnieżko

Kiedy wzięłam do ręki kryminał Anny Marii Śnieżko „Muchomor” pomyślałam sobie – czy taka cienka książka może być dobrze opowiedzianą historią? Jak na około 200 stronach można zmieścić coś, co zaciekawi czytelnika na tyle, że nie będzie mógł oderwać się ani na chwilę. Dałam jej jednak szansę – czy było warto dowiecie się za chwilę.

Na samym początku dziwne jest to, że nie mogę znaleźć żadnych informacji o autorce – no dobrze, może to jej pierwsza powieść, nie chcę się czepiać, więc zaczynam po prostu czytać.
Bohaterów poznajemy na oddziale szpitalnym, na który z uroczystego bankietu na uniwersytecie zostaje przewieziony dr hab. Robert Kaniecki. Są z nim: żona Małgorzata Kaniecka oraz koledzy z pracy Mariusz Kowalski oraz Antoni Nowakowski. Liczne próby udzielenia pomocy poszkodowanemu okazują się nieskuteczne. Lekarz podejrzewa zatrucie grzybem i taki powód wpisuje w akcie zgonu, po czym zawiadamia policję. Do szpitala przyjeżdżają sierżant Grzegorz Pucio oraz aspirant Katarzyna Drozd.

Mężczyzna nie cieszy się zbytnią popularnością wśród kolegów policjantów. Słynie z tego, że jest gburowaty, nie lubi pracować w grupie i za każdym razem odrzuca wszystkich potencjalnych partnerów podesłanych przez szefostwo. Kobieta zaś: młoda, świeżo po szkole, chętna do pracy, od zawsze marzyła o pracy w policji, pełna nadziei, że uda jej się zmienić sierżanta i stworzyć z nim wspaniały duet.

W szpitalu policjanci rozmawiają wstępnie z żoną denata, a także lekarzem, po czym jadą do domów. Następnego dnia zaczynają badanie tropów, analizują wynik sekcji zwłok. Dla sierżanta główną podejrzaną jest żona, Katarzyna natomiast nie wierzy w jej winę. Do akcji wkracza młoda i ambitna pani prokurator Karolina Filipiak, która lekką ręką wydaje kolejne nakazy przeszukania – ale czy prokurator nie powinna stawiać chociaż trochę oporu. Mieć jakieś „ale”? Nie chcę szukać dziury w cały na samym początku, może po prostu tok rozumowania policjantów jest bezbłędny. Zaczynają się przesłuchania. Na pierwszy ogień idzie jeszcze raz żona Kanieckiego, następnie koledzy z instytutu, współpracownicy i w sumie na tym koniec. W tym momencie autorka zamyka się na inne tropy, poszlaki i cały czas drąży wątek związany z uczelnią. Owszem nie wydaje mi się to błędne ale myślę, że warto byłoby dodać kilka poszlak, chociażby po to żeby wprowadzić trochę zamieszania w książce, czy zmylić czytelnika. Jednak NIE. Anna Maria Śnieżko skupia fabułę w środowisku uniwersyteckim. Profesorowie, doktoranci oraz ich współpracownicy nie wydają się na początku za bardzo podejrzani, jednak mimo wszystko nie znajdujemy innych potencjalnych sprawców zbrodni. W międzyczasie Filipiak zaprzyjaźnia się z Drozd, pani prokurator podsuwa Katarzynie kolejne pomysły na przeszukania. W międzyczasie zaplanowana jest obława na pracowników uczelni, a także pojawia się wątek masonów. W tym momencie akcja zaczyna być nawet ciekawa. Okazuje się, że wśród zgrupowania popularne było podawanie członkom oraz kandydatom narkotyków aby zobaczyć jak zachowują się pod ich wpływem i dzięki temu stwierdzić czy są godni, aby przynależeć do grupy. Kojeni świadkowie oraz kolejne przesłuchania, a wszystko nadal w towarzystwie licznych teorii ze świata ryb. Czy uda się policji rozwikłać zagadkę śmierci Kanieckiego? A może na koniec okaże się, że jednak będzie to kolejna nierozwikłana sprawa z powodu braku dowodów? To chyba jedyny powód dla którego doczytałam „Muchomora”.

Najsmutniejsze jest dla mnie to, że w powieści widać ogromny potencjał, jednak ewidentnie brakuje wątków pobocznych czy dodatkowych poszlak. Liczne, ciekawe postacie: Katarzyna Drozd – mogła mieć romans z jednym z kolegów z pracy, Pucio – problemy w domu, a Karolina Filipiak – może powinna być wredną panią prokurator utrudniającą śledztwo. Restauracja z której zamówione zostało jedzenie mogła zatrudnić pracownika, który w tajemniczy sposób znika zaraz po bankiecie. Nie rozumiem dlaczego autorka pozostała obojętna na ozdobniki, które według mnie są niezwykle ważne, aby utrzymać zainteresowanie czytelnika. Jak dla mnie stworzyła szkic naprawdę dobrej powieści z potencjałem, jednak nie miała czasu go dokończyć tylko na szybko wydała to co miała.

Informacje o książce:
Tytuł: Muchomor
Tytuł oryginału: Muchomor
Autor: Anna Maria Śnieżko
ISBN: 9788380830301
Wydawca: Novae Res
Rok: 2016

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 2.0/10 (1 głos)
Muchomor - Anna Maria Śnieżko, 2.0 out of 10 based on 1 rating

Komentarze

komentarze

Zaprzyjaźnione blogi