Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Lida – Aleksander Jurewicz

Recenzja książki Lida - Aleksander Jurewicz

Lida
Aleksander Jurewicz

Lida” powieść autorstwa Aleksandra Jurewicza wydana w 1990 r., rok później zdobyła uznanie i nagrodę Czesława Miłosza. Osobista i nostalgiczna podróż do krainy dzieciństwa autora doczekała się wielu wznowień. Wydawnictwo Latarnia zadbało o piękną i subtelną oprawę tej niewielkiej powieści.

Lida, niegdyś polskie miasteczko, obecnie leży na terenie Białorusi w obwodzie grodzieńskim. Założona przez samego Giedymina w XIV wieku, można rzec stara Lida, której nie oszczędziła historia i polityka. Ale nie to jest najważniejsze – miasteczko jedno z wielu – ale nie dla autora Aleksandra Jurewicza, który tworzy niezwykle osobisty i jednocześnie poetycki opis „krainy lat dziecinnych”. I ten opis tytułuje po prostu „Lida”, jako kwintesencje swoich tęsknot i utraconego szczęścia.

W 1957 roku 5-letni Alik wraz z rodziną w ramach akcji repatriacyjnej przyjechał do Polski (osiedli w Połczynie-Zdroju). Oczyma dziecka widzimy przygotowania do podróży, emocje, gesty, słowa… to wszystko, co wryło się w pamięć chłopca. Ten niemal fotograficzny zapis dziecięcych wspomnień przeplatany jest z emocjonalnym i nostalgicznym rozważaniem trzydziestoparoletniego Aleksandra, który powraca w rodzinne strony. Jednak przez całe życie analizuje dlaczego ten lidzki raj utracił. Dziecięce pytanie „dlaczego jedziemy w Polszu?” pozostaje bez odpowiedzi przez całe życie. W pamięci zostają białoruskie, kresowe słowa, zwroty, rozmowy z bliskimi. W samej zaś obcej „Polszy” mały chłopiec nie może się odnaleźć, jest inny, przyjezdny i nie może zrozumieć dlaczego nazywają go „kacapem”… Tym bardziej pielęgnuje w sobie tęsknotę, żal, smutek za swoim tak drogim miejscem. Z całej opowieści wyziera ciągłe poczucie niesprawiedliwości i skrzywdzenia. I jak echo przewija się dziecięcy głosik „Ja nie chaczu u Polszu!”.

W tle powieści słyszymy także echa historii, która to determinowała życie mieszkańców Lidy. Doświadczenia niewoli niemieckiej (dziadek Alika), wysiedlenia, repatriacje. Zawikłane losy miasta polskiego, sowieckiego i potem niemieckiego, wreszcie białoruskiego. Miasto to niemy obraz losów ludzi, których nie oszczędzała historia.

Książka jest niejednolita i właśnie to nadaje jej wyjątkowego charakteru – pamiętnika, luźnych zapisków, osobistego przekazu. Znajdujemy w niej zarówno fragmenty prozy jak i poezję oraz fragmenty listów. Te trzy komponenty powieści tworzą jej swoistą magię. Hymn na cześć przeszłości i idealizowanego dzieciństwa. Ów dziecinny raj wspominany jest niezwykle czule, bo towarzyszy nam ciepłe, domowe ognisko, codzienne sprawy, w których tle złowrogo czai się konieczność wyjazdu.

Poezja pełna smutku i nostalgii zdaje się wypełniać lukę, której nie da się oddać zwykłymi słowami. Wiersze są próbą wyrażenia tej przejmującej pustki i niezrozumienia.

Wciąż mam pięć lat i marynarski
mundurek na sobie
Wciąż na dworcu czeka
ostatni repatriancki pociąg (…)
– – –
Zatrzymałem się na progu czegoś szukając
i słyszę tylko głuche dudnienie kół pociągu
Ten pociąg jedzie
nie zatrzymując się nigdy

Powieść dopełniają listy babki Malwiny wysyłane z Lidy. Niezwykłe, pisane kresową, białoruską mową. I w przeciwieństwie do poezji listy wydają się być tak proste i życiowe, że wzbudzają uczucie sympatii. Wyczuwamy w nich ciepło domowego ogniska, radości i smutki dnia codziennego.

Napiṡa Ci co była z Radosc ónas na Swenta trójca była wielka óroċysosc za dwadzesca osim lat była óroċystosc s ksendzeam była odprawona i dzowny za dzwonili z radosci lódza płakali
(…) 4 prawnósa Ana órodziła dzewċynka na dzen Matki Bożej Narodzena 8 Wżesna ma na ima Maryśa ochcili Danósa (…)

Lida” to opowieść o utracie i tęsknocie. Tęsknocie tej najszczerszej, bo dziecięcej, która wymyka się opisom, ale zostaje na całe życie. Osobista powieść staje się uniwersalna. Wyrwane korzenie, przymusowy wyjazd, brak akceptacji w nowym miejscu. Wielu ludzi to przeżyło i zapewne nieraz będzie przeżywać.

Obłoki nad Lidą, ciężkie
Obłoki – jakby z ołowiu albo milczenia
Stracone z oczu tak jak to miasto
Już nic tu po nas, nic tutaj
Nie ma – pamięć szamocze się
W ślepych zaułkach, wyblakłych
Zdjęciach, ruinie domu…
(Że kiedyś tutaj Twoja młodość
Że kiedyś ja biegałem tutaj—)

Informacje o książce:
Tytuł: Lida
Tytuł oryginału: Lida
Autor: Aleksander Jurewicz
ISBN: 9788365387004
Wydawca: Latarnia
Rok: 2015

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 5.5/10 (2 głosów)
Lida - Aleksander Jurewicz, 5.5 out of 10 based on 2 ratings

Komentarze

komentarze

Zaprzyjaźnione blogi