Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ukryty wymiar - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

[DROGI_ZAKODOWANY] – Ewa Piątek

Recenzja książki [DROGI_ZAKODOWANY]

[DROGI_ZAKODOWANY]
Ewa Piątek

Wyobraź sobie, że stoisz przed drzwiami. Drzwiami do najbardziej wykrzywionych, wybruzdowanych i wyfałdowanych rejonów ludzkiego, zneurociałego umysłu. Drzwiami do najbardziej intymnych zakamarków zagubionej, samotnej, nieszczęśliwej duszy.

Przed Tobą możliwość zejścia na samo dno tej duszy i tego umysłu. Po co? Po to, aby w tej destrukcyjnej psychice i obsesyjnie zaburzonej rzeczywistości, którą tworzy, odnaleźć to, co pozornie nie istnieje – logikę i sens. Drzwi do tego świata mają idealnie, wzorcowo malinowy kolor i tabliczkę – ujęty w nawias, równie idealnie biały napis [Drogi _ Zakodowany].

Ja, wiedziona ciekawością i fascynacją ludzką psychiką, te drzwi otwarłam. Od pierwszej do ostatniej minuty po „tamtej” stronie (czyli przez 87 stron) towarzyszył mi niepokój, a wraz z nim cała gama wrażeń, emocji i refleksji z kręgu „tych trudnych”. Bo świat narratorki-bohaterki wciąga w swoją otchłań, pochłania i próbuje zassać niczym czarna dziura. Nie pozwala zostać obojętnym. Doskonale rezonuje z tym, co nadwrażliwe i pokrzywione w Tobie. Z każdą poszarpaną i rozedrganą struną.

Proza poetycka Ewy Piątek to, z co najmniej kilku powodów, lektura trudna i wymagająca. Jednym z nich jest, wspomniane wyżej, ryzyko uruchomienia trudnych emocji. Książka ta, mimo odniesień do kobiecej tęsknoty za miłością czy przeżywania swojej cielesności i seksualności, absolutnie nie jest kolejną pozycją dla „znudzonych gospodyń domowych” (a tak bowiem określano swego czasu czytelniczki cyklu E. L. James). Jeszcze raz ostrzegam – „Zakodowany” to nie nowe, polskie wcielenie Christiana Grey’a. Mnie natomiast przywodzi na myśl „Wilgotne Miejsca” czy „Modlitwy Waginy”, ale to być może zbyt odległe skojarzenie.

Książka Ewy Piątek skonstruowana została w formie osobistych, intymnych wręcz rozmów bohaterki z samą sobą, przeplatanych monologami kierowanymi do Zakodowanego (czyli najprawdopodobniej Stwórcy), nigdy nie wysłanymi listami oraz opisami snów, fantazji i urojeń. Strumień świadomości płynie nieprzerwany, za nic mając chronologię i logikę czasu. Intensywność wrażeń, doznań zmysłowych, odczuć i myśli początkowo czytelnika przytłacza. Tym bardziej, iż w wewnętrznym świecie kobiety stany jawy, marzeń sennych oraz psychodeliczne fazy świadomości po zażyciu substancji psychoaktywnych nakładają się na siebie, tworząc przerażającą i fascynującą zarazem mozaikę. Witraż, skonstruowany misternie z maleńkich i kruchych kawałków szkłach, za którym próżno szukać promieni słońca.

W każdej z form i przejawów swojej egzystencji, w każdym stanie świadomości, bohaterka tkwi w konflikcie – gna ku miłości, obsesyjnie, na oślep, do utraty tchu… i jednocześnie od niej ucieka. Prawo dążenia-unikania jednak działa. Nie mogąc skleić tego pęknięcia, substytutem uczucia czyni kontakt cielesny. Ale wraz z kolejnym partnerami i kolejnymi orgazmami, wewnętrzna pustka tylko się pogłębia.

Kobieta stąpa po cienkiej linie pomiędzy destrukcyjną, obsesyjną tęsknotą za swoim pierwszym mężczyzną a nienawiścią do niego. By zagłuszyć ten ból i schizofreniczny dualizm w sobie, rzuca się w destrukcyjny wir przelotnych romansów, toaletowego seksu, używek. Jej umysł i ciało zawsze jednak powracają, pamięcią komórek, do Tego Pierwszego. Nie dla bohaterki, ale dla czytelnika staje się jasne, iż z tego piekła własnego umysłu nie sposób wydostać się samemu. Dlatego „Drogi Zakodowany” to doskonałe studium neurotycznej osobowości, tzw. zaburzenia borderline, lęku przed bliskością, genezy uzależnienia od związków, seksu i używek… oraz wielu innych „etykietek”, które można przypiąć zagubionemu, cierpiącemu, nieszczęśliwemu człowiekowi. Jestem naprawdę pełna uznania dla psychologicznej wiedzy i świadomości autorki, bo wykreowała przerażająco prawdziwą i wiarygodną rzeczywistość ludzkiej, zaburzonej psychiki.

Towarzyszenie bohaterce podczas schodzenia w otchłań jej przeżyć nie było łatwym zadaniem. Ale ten emocjonalny trud wynagrodziła mi czysta przyjemność obcowania z dojrzałym warsztatem literackim Ewy Piątek, który uważam za bodaj największy atut tej pozycji. Uwiódł mnie i zaczarował język autorki – prosty i wyrafinowany zarazem, doskonały w swej poetyckości i prostocie. Zafascynowały mnie oryginalne środki i tropy stylistyczne, szczególnie zaś rozbudowane, błyskotliwe porównania i piętrowe metafory. Niektóre z nich urzekły mnie swoim lirycznym pięknem i filozoficzną głębią, a inne zaszokowały naturalistyczną dosadnością. Bo chociaż sacrum i profanum występuje w tej prozie często niemal obok siebie, to zawsze uprawomocnione, każdym słowem idealnie na swoim miejscu. Podczas lektury „Zakodowanego” towarzyszyło mi więc nieodmiennie poczucie oryginalności i świeżości – nie tyle przeżyć bohaterki, co ich niebanalnego ujęcia. Szczególnie warte uwagi i docenienia są fragmenty dotyczące fizyczności, kobiecej cielesności, seksualności – trudne, ale prawdziwe i ożywcze. Niech przyrównanie waginy do „żywej, nigdy nie gojącej się rany” czy cyklu miesiączkowego do „meblowania dziecięcego pokoiku w ciele” będą przedsmakiem tego, co odnaleźć można w „Zakodowanym” – subtelno-naturalistycznej erotyki na najwyższym poziomie.

„Drogi Zakodowany” to wymagająca pozycja. Jej lektura okazała się dla mnie niełatwa i nielekka. Momentami wręcz odpychała. Trudno ją jednoznacznie ocenić i ja się tego nie podejmuję – czuję, że nie mam prawa wartościować i kategoryzować tak wielkiej wrażliwości – także Twojej, potencjalny Czytelniku. „Zakodowanego” nie sposób ocenić, ale też zbyt ryzykownie polecić. Dlatego też prozy tej nie polecam każdemu. Ale ci, którzy zdecydują się świadomie, na pewno nie pozostaną obojętni.

Informacje o książce:
Tytuł: [DROGI_ZAKODOWANY]
Tytuł oryginału: [DROGI_ZAKODOWANY]
Autor: Ewa Piątek
ISBN: 9788362513383
Wydawca: FA-ART
Rok: 2014

Zaprzyjaźnione blogi