-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Rogi – Joe Hill

Dodane przez 20 listopada 2014 | 2 komentarze

Recenzja książki Rogi - Joe Hill

Rogi
Joe Hill

Im dłużej czytałem „Rogi” tym coraz intensywniej nawiedzała mnie myśli, że ktoś już kiedyś opowiadał mi tę historię. A potem mnie olśniło. Być może piszę to pod wpływem własnych urojeń, ale po lekturze tej książki stwierdzam, że Joe Hill darzy wyjątkowym sentymentem powieść swojego ojca „Martwa strefa”, bowiem można z początku odnieść wrażenie, że tenże tytuł odcisnął swoje odtwórcze piętno w adaptacji jego własnego pomysłu. Podejrzewam, że gdyby autor mógł kiedykolwiek dotrzeć tu z odmętów anglojęzycznej części internetu i zrozumieć ten tekst, to nadziałby mnie na swoje diabelskie widły za czynienie tego typu porównań. Ale co ja mogę? Nie potrafię udawać, że czytając „Rogi” nie widziałem przed sobą ponownie Johnnego Smitha, który tym razem dla odmiany budzi się na kacu, a nie po ciężkim wypadku samochodowym, a nad jego głową wyrastają pulsujące rogi, a nie poczciwy doktor Weizak i jego zatroskana pielęgniarka. Nie posądzałbym Hilla o aż tak rażące naśladownictwo, bo ostatnią rzeczą, jaką chcielibyśmy o nim przeczytać, to ta, że będąc pisarzem i scenarzystą komiksowym funkcjonuje w cieniu własnego ojca. Jednakże, gdy poznajemy parapsychiczne zdolności Ignatiusa, jego zdolność poznawania zdarzeń z przeszłości oraz głównego antagonistę, który jest doradcą kandydata na kongresmena, to już na tym etapie może wzbudzać to jednak nasze wątpliwości. Nie inaczej jest z motywem miłosnym, który w obu przypadkach implikuje przebieg fabuły, choć wypada podkreślić, że w „Rogach” jest on zdecydowanie bardziej kluczowy.

Czytaj dalej

Oblicza grozy – praca zbiorowa

Dodane przez 6 listopada 2014 | 1 komentarz

Recenzja książki Oblicza grozy

Oblicza grozy
Łukasz Henel, Łukasz Radecki, Jacek Rostocki, Robert Cichowlas, Graham Masterton i inni

Opowiadań nie pisze się dla pieniędzy. Opowiadanie to takie portfolio pisarza, gdzie w szybki i łatwy sposób możemy zobaczyć próbkę jego umiejętności. Opowiadanie to także, a może przede wszystkim, niezobowiązująca zabawa, która powinna być odwzajemniana przez odbiorcę. To znaczy, że wszystko tu musi grać ze sobą i nie ma czasu, ani miejsca by potem coś wyjaśniać – obieramy tempo i robimy wszystko by je do końca utrzymać. Zwalniasz – przegrywasz. Zbiór opowiadań to zaś lektura, która wymaga od czytelnika nieco innego traktowania. To często sięganie po skrajnie różne w smaku potrawy i dlatego ten czas „pomiędzy” jest tak bardzo istotny. Smak jednego opowiadania nie może przejść na następne i tak dalej, więc do takich książek się po prostu wraca z przerwami – szczególnie jeśli mowa tu o dziele zbiorowym. W wypadku „Oblicza grozy” nawet zanurzenie się w beczce marynowanego imbiru nie będzie nam w stanie pomóc, bo choć smaki są tu różne, to i tak niema prawie w czym smakować. Zaleca się przeczytać od razu albo naprzód grzecznie podziękować i wstać od stołu.

Czytaj dalej

Dracula – Bram Stoker

Dodane przez 29 października 2014 | 1 komentarz

Dracula - Bram Stoker

Dracula
Bram Stoker

Ktoś trafnie zauważył, że w niepamiętnych czasach żył wampir, który był tajemniczy i budził grozę, zaś współcześnie wampir ten uczęszcza do college’u i łamie serca nastolatkom. I choć sagę „Zmierzch” można pomału uznać za temat obracający się w pył, tak bohater powieści Brama Stokera, zrodzony ze stuletniej ewolucji na kartach dziewiętnastowiecznych książek, towarzyszyć nam będzie po wsze czasy dowodząc swej prawdziwej nieśmiertelności. Nie trzeba sięgać daleko wstecz by móc się o tym rychło przekonać. Bodaj w czerwcu tego roku odbyła się światowa premiera kolejnej ekranizacji losów Draculi (Dracula: Historia Nieznana), tym razem w sposób wpisujący się w ostatnio modny nurt tworzenia prequeli ukazujących historie, które zapoczątkowały życie bohaterów w postaci, w jakiej znamy je dziś. Warto podkreślić, że choć wizja Coppoli (1992r.), która zdawała się być najbliżej ideału obrazującego powieść, również nie ustrzegła się zbytniego uproszczenia fabuły, która jednakowoż musiała spełnić zasady rządzące kinem bądź, co bądź jednak rozrywkowym.

Czytaj dalej

36 i 6 powodów by zabić – Lukas Wilski

Dodane przez 24 października 2014 | 4 komentarze

Recenzja książki 36 i 6 powodów by zabić

36 i 6 powodów by zabić
Lukas Wilski

„Myślicie, że rola gangstera to taka prosta fucha, co? Tak jak na filmach? Nic, tylko rabować, gwałcić i wymachiwać pukawką do wszystkiego, co się rusza? Hm? Trzeba mieć łeb na karku i jaja jak kokosy, by zacząć coś znaczyć w tym mieście. A żeby znaczyć, to trzeba najpierw coś sobą zaprezentować, a żeby coś zaprezentować, to trzeba mieć na to szansę. Wy swoją dostaliście i spieprzyliście w każdym calu. Więcej okazji nie będzie…”*

*zaprezentować – reprezentować?

Czy „36 i 6 powodów by zabić” to zła książka? Raczej wypada stwierdzić, że jest ona niespójna i niekompletna, jako coś co mielibyśmy uznać za gotową, skończoną propozycję dla czytelnika, ale zacznijmy może od samego autora. Otóż ów autor, Lukas Wilski, jest … No właśnie. Nie wiemy kim jest tajemniczy Lukas Wilski. O autorze nie znajdziemy praktycznie żadnych informacji, zarówno na okładce samej książki, jak i we wszechwiedzącym internecie. Można jedynie domyślać się, że pochodzi on z Krakowa, bądź też zwyczajnie uznać, że mamy do czynienia z powieścią napisaną pod pseudonimem. To drugie przypuszczenie wydaje się być bardziej prawdopodobne (nazwisko Wilski brzmi podobnie do nazwisk bohaterów pojawiających się w książce) i to może pewne sprawy wyjaśniać.

Czytaj dalej

Życie i czasy Stephena Kinga – Lisa Rogak

Dodane przez 11 października 2014 | 2 komentarze

Recenzja książki Życie i czasy Stephena Kinga Lisa Rogak

Życie i czasy Stephena Kinga
Lisa Rogak

Do Bangor, w stanie Maine turyści najczęściej przybywają by zobaczyć dwie rzeczy. Olbrzymi pomnik legendarnego drwala Paula Bunyana oraz rezydencję Stephena Kinga i jej ogrodzenie. TO ogrodzenie.

Również wielu autorów biografii odwiedziło miasto Bangor, a ściślej, biuro mieszczące się w byłych barakach Gwardii Narodowej nieopodal tamtejszego lotniska. To właśnie tam wielu z nich przekonywało Marchę DeFillipo, wieloletnią asystentkę Kinga, o słuszności swoich pomysłów na stworzenie kolejnych biografii.

Lisa Rogak okazała się być jednym z niewielu autorów, których obdarzono tym szczególnym kredytem zaufania, zaś sam zainteresowany postanowił ułatwić zadanie pisarce i w tym celu poinformował swoich znajomych, że jeśli chcą, mogą zupełnie śmiało się z nią spotykać i o nim opowiadać. O samym wyborze Lisy Rogak najpewniej zadecydował już jej naówczas imponujący dorobek, gdzie na swoim koncie zgromadziła biografię takich postaci, jak m.in. Dan Brown, czy choćby tę ze świata wielkiej polityki – Baracka Obamę. Wprawdzie „Haunted Heart: The Life and Times of Stephen King” (bo tak brzmi pełny tytuł w oryginale) nie jest dziełem autoryzowanym, to można jednak przyjąć, że powstało ono jakby z namaszczeniem Stephena Kinga, który zresztą uczestniczył we wstępnych rozmowach, choć w dość osobliwy sposób, o czym można się przekonać już we wstępie książki.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi