Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Anita – Ewa Popławska

Recenzja książki Anita - Ewa Popławska

Anita
Ewa Popławska

Do sięgnięcia po „Anitę” zachęcił mnie dość intrygujący opis. Książkę wydało Novae Res, wydawnictwo wspierające debiutantów. Nie nastawiałam się więc na wielkie literackie dzieło. Tym razem właściwie miałam nadzieję na kilka chwil łatwej rozrywki. Czasami jest bardzo potrzebna. Zwłaszcza pomiędzy grubymi i bardziej zajmującymi lekturami.

Ewa Popławska mieszka w Gdańsku, a pochodzi ze Słupska. Studiowała filologię polską, a teraz dziennikarstwo, więc z językiem jest dość dobrze obyta. „Anita” to jej debiut literacki. Czy udany? To za chwilę postaram się ustalić.

S. jest płatnym mordercą i lubi swój „zawód”. Decydując, kto i w jaki sposób zginie, czuje się panem życia i śmierci. Był wyjątkowy, nietykalny. Do czasu, aż ją poznał.

Anita pracuje w banku i zajmuje się finansami S. Mężczyzna podaje się za ornitologa i coraz bardziej interesuje się piękną kobietą. W chwili, gdy decyduje się wreszcie zaprosić ją na randkę, wszystko zaczyna się sypać.

Anita” to króciutka książka, nie licząca sobie nawet dwustu stron. Jako, że objętość jest niewielka, akcja pędzi bardzo szybko i nie ma w niej miejsca na zbędne słowa. Co z kolei sprawia, że tę powieść czyta się przeczytać migiem.

Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, z męskiego punktu widzenia. Co samo w sobie jest zabiegiem wydaje mi się rzadkim. Tutaj muszę pochwalić autorkę za sam styl: jest sprawny, dzięki czemu dobrze czyta się całość. Dodatkowo Ewa Popławska bardzo przekonująco wcieliła się w S., nadając zdaniom surowy i nieco szorstki wydźwięk.

S. jest bardzo intrygującą postacią. W głównej mierze dzięki swojemu zajęciu. Jak już wspomniałam powyżej, dzięki temu, że szafuje ludzkim życiem, czuje, że stoi ponad ludźmi. Jest typem faceta, który najpierw strzela, a potem zadaje pytania, więc lepiej generalnie nie wchodzić mu w drogę. Uważa też, że uczucia mogłyby go osłabić, sprawić, że zacznie popełniać błędy. Jako, że los lubi płatać figle, S. się zakochuje.

Z Anitą w gruncie rzeczy nie mam większych problemów. Jest twardą babką, ma swoje zdanie i widoczny charakterek. Jedyne, co mi się bardzo nie podobało, to decyzje, jakie podejmowała po drodze. Fakt faktem, została postawiona w krytycznej sytuacji, więc nie zamierzam za bardzo się tego czepiać.

Mam jeden duży problem z tą powieścią. To rzecz, nad którą myślę nie można przejść obojętnie. Otóż bardzo nie spodobała mi się reakcja Anity na pewne wydarzenie. Nie mogę wam dokładnie opisać sytuacji, bo byłby to spoiler. Mam wrażenie, pewność niemal, że w rzeczywistości ona by się tak nie zachowała. To było bardzo absurdalne i nielogiczne.

Miejscami wnerwiał mnie też S. swoim irracjonalnym zachowaniem. Mam wrażenie, że czasami dążył do wywołania u Anity syndromu sztokholmskiego. Nie no, super zachowanie wobec kobiety, którą rzekomo kocha. Brawo. Pozostaje jeszcze jego święte oburzenie na myśl, że Anita nie czuje tego samego co on do niej. Ja na jego miejscu do dziewczyny nie miałabym pretensji.

Pomysł jest dobry, wykonanie też nie najgorsze. Nie jest to oczywiście górnolotna literatura. Nie powiem jednak, żeby pochylenie się nad tym tytułem było kompletną stratą czasu, bo tak nie jest.

Debiut moim zdaniem mimo tych zgrzytów udany. Może szału nie ma i z nóg mnie nie zwaliło, ale mimo wszystko mąk piekielnych podczas czytania nie przeżywałam.

Anitę” przeczytałam w jeden dzień. Nawet nie zauważałam, kiedy strony uciekały mi spod palców. Szczególnie, jak zbliżała się już końcówka.

O, i zakończenie mi się bardzo podobało. Autorka nie leje nam kilograma lukru na głowę i sama końcówka też nie jest słodka. Zostało wybrane dobre rozwiązanie. Mogę zrozumieć takie rozwiązanie fabuły. Co więcej, aprobuję je całkowicie.

Anitę” autorstwa Ewy Popławskiej w sumie mogę wam polecić. Szczególnie, jeśli chcecie odpocząć po bardzo wymagającej lekturze. Sprawdzi się ja znalazł. Dla mnie 5/10.

Informacje o książce:
Tytuł: Anita
Tytuł oryginału: Anita
Autor: Ewa Popławska
ISBN: 9788380836471
Wydawca: Novae Res
Rok: 2017

  • Agnieszka Kaniuk

    Tym razem się nie skuszę. Bardzo dobra recenzja.:)
    kocieczytanie.blogspot.com

Zaprzyjaźnione blogi