Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Lampiony – Katarzyna Bonda

Dodane 30 października 2016 | brak komentarzy

Recenza książki Lampiony - Katarzyna Bonda

Lampiony
Katarzyna Bonda

Często piszę recenzje osób, które dopiero co rozpoczynają swoją przygodę z pisaniem. Jestem dla nich pełna podziwu, ale też czasem krytykuję ich pracę, jednak kimże ja jestem? Tylko recenzentem. Pisarze, lub osoby które piszą (tak, to jest różnica), bez względu na wynik swojej pracy – czy mojej oceny – są godni pochwały. Piszą, chcą, pragną, starają się, tak jak potrafią najlepiej. Pisarze są dla mnie zawsze nieodkrytą tajemnicą, poznaję ich poprzez słowo i treść. Jednak ci, którzy mają już swoją reputację, są zawsze pewnym wyzwaniem…

O ile o początkujących pisarzach ciężko jest znaleźć jakieś informacje, tak w przypadku Katarzyny Bondy Internet jest bardzo pomocny. W tamtym roku w wakacje, czytałam wywiad z pisarką, która opowiadała jak wiele czasu poświęca na przygotowanie materiałów do książki, jakie prace poszukiwawcze musi podjąć by zebrać odpowiednie dane. Dziś przygotowując się do tej recenzji, ponownie wpisuję hasło „Katarzyna Bonda” i trafiam na wywiad, w którym autorka tworzy swój własny alfabet. Zatrzymuję się na literze „S” i czytam:

„S – scena:
Książka składa się z małych elementów, czyli ze scen. W swojej pracy dbam, by każda scena była perfekcyjna. Nie myślę o całości i też nie piszę po kolei, tak jak potem czyta czytelnik. Nawet słonia da się zjeść w małych kawałkach.” (źródło: wywiad z Katarzyną Bondą opublikowany 20.05.2015)

To wywiad odwołujący się bardziej do przedostatniej książki „Okularnik”, ale po przeczytaniu „Lampionów” myślę sobie, ta kobieta wie, co mówi i najważniejsze: działa dokładnie tak jak to opisuje w tym wywiadzie.

Czytaj dalej

Sarmacja. Obalanie mitów. Podręcznik bojowy – Jacek Kowalski

Dodane 29 października 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Sarmacja. Obalanie mitów. Podręcznik bojowy - Jacek Kowalski

Sarmacja. Obalanie mitów. Podręcznik bojowy
Jacek Kowalski

Szlachta, Sarmaci, Mości Panowie. Jestem pewien, że każdy z nas, słysząc te słowa, ma przed oczami konkretne wyobrażenie jakiejś osoby. Być może jest to Zagłoba z trylogii Sienkiewicza, który uchodzi za wzór typowego Sarmaty. Szlachcic z sumiastym wąsem, niestroniący od alkoholu i licznych awantur. Cokolwiek jednak mówić by o jego powierzchowności, w gruncie rzeczy jest dobrym człowiekiem, miłującym Boga i Ojczyznę, choć – trzeba przyznać – miłość tę niejednokrotnie pojmował specyficznie.

Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że przeważająca część Polaków, także tych interesujących się historią, ma o szlachcie opinię negatywną. Wynieśliśmy to jeszcze z ław szkolnych. Wszak to właśnie szlachta, szczycąca się pochodzeniem od mitycznych Sarmatów, doprowadziła do rozbiorów Polski. Warcholstwo, pijaństwo, kłótnie, prywata. Wszystkie te określenia przypisujemy szlachcie i magnatom szczególnie XVII i XVIII wieku. Przywoływane są więc zrywane sejmy, prywatne wojny, brak tolerancji i zamknięcie się na nowoczesne prądy. Obraz taki w znacznej mierze utrwaliła komunistyczna historiografia. Komuniści, sami likwidując arystokrację, to właśnie szlachtę obarczyli główną odpowiedzialnością za rozbiory I Rzeczpospolitej. W skrócie twierdzono, że szlachta wręcz „przejadła i przepiła” Polskę, spędzając czas na hulankach, nie troszcząc się przy tym o dobro wspólne. Takie poglądy dominują również i współcześnie. Wielką popularnością cieszy się książka „Prawem i lewem”. W jakiś sposób koresponduje z nią wiele powieści polskich pisarzy, osadzających wydarzenia swoich książek w barwnym okresie I Rzeczpospolitej. Jest to bowiem bardzo pasjonujący okres w naszej historii. Każdego z nas w jakiś sposób pociąga awanturnictwo i fantazja szlacheckiej braci.

Czytaj dalej

Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom 1 – Marek A. Koprowski

Dodane 28 października 2016 | 5 komentarzy

Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom 1 - Marek Koprowski

Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom 1
Marek A. Koprowski

O Wołyniu ostatnio zrobiło się bardzo głośno nie tylko za sprawą filmu Wojciecha Smarzowskiego pt. „Wołyń„, który budzi dużo kontrowersji po jednej i drugiej stronie rzeki Bug, ale i parlamentów Polski i Ukrainy. Wydarzenia, jakie zostały zapoczątkowane na terenie tego wschodniego województwa II Rzeczypospolitej w 1943 roku swym zasięgiem objęły również teren Małopolski Wschodniej i Lubelszczyzny. Na tym obszarze w ciągu około dwóch lat wymordowano dziesiątki jeżeli nie setki tysięcy ludzi (mężczyzn, kobiet i dzieci) tylko dlatego, że byli Polakami. Według prawa międzynarodowego takie działanie nie tylko ma znamiona ludobójstwa, to po prostu jest ludobójstwo (zainteresowanych prawną kwestią tego zagadnienia odsyłam do wstępu do książki Ewy i Władysława Siemaszko -„Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów Ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1030-1945”, Von Boroviecky 2008 – gdzie szczegółowo omówiono tą kwestie). Muszę jednak z przykrością zauważyć, że to co się dzieje wokół pamięci o tych tragicznych wydarzeniach to przesada. Masowego odbiorcę zalewają komentarze, programy, książki w których na okrągło wałkuje się drastyczne kwestie związane z wydarzeniami z lat 1943-1945. Dlatego miłym dla mnie zaskoczeniem była praca Marka Koprowskiego pt. „Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom 1„.

Czytaj dalej

Niewinni – Grzegorz Gozdór

Dodane 27 października 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Niewinni - Grzegorz Gozdór

Niewinni
Grzegorz Gozdór

Sprawiedliwość jest jednym z pojęć etycznych i prawnych. Jest to cecha, którą nie tylko powinni odznaczać się ludzie, ale także instytucje, a te z kolei kierowane są przez tych pierwszych. Krąg się zamyka. Wiele osób interesuje się kryminologią, życiem „za katami”, ciekawostkami z warunków izolacyjnych. Rzadko kto zastanawia się, co takiego ma miejsce wcześniej. Wcześniej mamy postępowanie karne, którego ukoronowaniem jest wyrok – skazujący lub uniewinniający. Ale czy aby na pewno polska Temida działała bez szwanku i zarzutu? Czy aby na pewno zawsze obowiązuje zasada in dubio pro reo? Grzegorz Gozdór na kartach swojej książki pokazuje, że nie zawsze tak jest, a tylko nieliczni mają odwagę walczyć o sprawiedliwość i zwalczać bylejakość – jakże często funkcjonującą w naszym społeczeństwie. Ciekawość poznania historii „Niewinnych” (choć podobno w zakładach karnych tylko niewinni odsiadują wyrok) i spojrzenia na nie okiem eksperta sprawiła, że nie mogłam nie przeczytać tej książki.

Czytaj dalej

Motyle i ćmy – Ewa Przydryga

Dodane 26 października 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Motyle i ćmy - Ewa Przydryga

Motyle i ćmy
Ewa Przydryga

Od kilku dni staram się napisać recenzję książki „Motyle i ćmy” Ewy Przydrygi, ale w głowie pomysłu brak. Sama nie wiem dlaczego, książka mi się podobała, lecz czuję pewnego rodzaju niedosyt, sama do końca nie wiem dlaczego. Mam nadzieje, że podczas pisania niniejszej recenzji uda mi się ustalić, o co dokładnie chodzi.

Słowem wstępu kilka słów o samej autorce. „Motyle i ćmy” są jej debiutem literackim. Pani Ewa jest rodowitą mieszkanką Poznania. Ukończyła filologię angielską, a obecnie pracuje jako nauczycielka oraz tłumacz języka angielskiego. Uwielbia zwiedzać Francję. Myślę, że właśnie z powodu tej miłości, część kryminału została osadzona właśnie tam.

Książka zaczyna się bardzo mocnym prologiem. Dowiadujemy się w nim o tragicznej śmierci polskiej maturzystki w Cannes. Prawda jest taka, że dwie przyjaciółki wmykają się nocną na imprezę do niedawno zapoznanych mężczyzn. Niestety na samym początku spotkania dostają narkotyk, jedna z dziewczyn – Sara zostaje brutalnie zgwałcona, a następnego dnia rano jej ciało zostaje znalezione przy porcie Vieux, nieopodal Bulwaru Nadmorskiego w Cannes.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi