Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Na szczycie – K. N. Haner

Dodane 31 marca 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Na szczycie - K. N. Haner

Na szczycie
K. N. Haner

Zastanawiam się, dość głośno, kiedy skończy się fantazja autorów. Czy istnieje jakaś granica, skoro sami je przesuwamy? Jeszcze dwadzieścia, może i dziesięć lat temu książki tak dosadne jak historia Greya, Crossa czy właśnie bohaterki tego opowiadania, Rebeki, nie miałyby najmniejszej szansy na pojawienie się na rynku literackim. Dziś mamy cały ciąg książek „greyopodobnych”, z dużą ilością BDSM, seksu wszędzie i zawsze oraz perwersji oddziaływającej na Czytelnika. Tak, drodzy państwo, nie ma co zaprzeczać. Książki mają oddziaływać na Czytelnika, wzbudzać emocje i dawać do myślenia. Może akurat erotyki tak nie do końca, ale też mają takie zadanie. Jednak, kiedy się czyta po raz PIĘĆDZIESIĄTY książkę z takimi samymi schematami, książka ta wzbudza jedną emocję: irytację. Czasami wkurza. Czy tak jest i tu? Hm… żeby nie zapeszyć…

Czytaj dalej

Charlotte – Wioleta Strzelczyk

Dodane 30 marca 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Charlotte

Charlotte
Wioleta Strzelczyk

Można mieć wszystko, ale zagubić szczęście… Pieniądze szczęścia nie dają… Bogaci żyją, cierpią i umierają w samotności… te i inne tego typu myśli towarzyszyły mi podczas czytania debiutanckiej powieści Wiolety Strzelczyk pt. „Charlotte”. Już na wstępie dostrzegłam, że książka ma wspaniały potencjał – dobry, a wręcz bardzo dobry pomysł na powieść z pogranicza romansu i powieści obyczajowej, ciekawe sylwetki bohaterów i pokuszenie się na głębsze, nieco filozoficzno – religijne rozważania. Ale jest to potencjał słabo wykorzystany.

Czytaj dalej

Dar – Dorota Majsterkiewicz

Dodane 29 marca 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Dar - Dorota Majsterkiewicz

Dar
Dorota Majsterkiewicz

Mitologia grecka, herosi, bogowie i nadprzyrodzone moce – wszystko to uzupełnione miłosnymi uniesieniami i osadzone w realiach amerykańskiego akademika. Tym razem w moje ręce trafił „Dar” autorstwa debiutującej polskiej pisarki Doroty Majsterkiewicz, przyciągający okładką zwiastującą niezwykłe wydarzenia i mroczny klimat.

Autorka opisuje przygody świeżo upieczonej studentki amerykańskiej uczelni, na pozór tylko zwyczajnej dziewczyny, która przez całe swoje życie jest zmuszona unikać wzroku innych ludzi. Posiada dar zabijania wzrokiem wszystkich, którym spojrzy w oczy. Nadie Grant mimo ciążącego nad nią przekleństwa, chce dać sobie szansę na normalne, studenckie życie.

Czytaj dalej

Smutku nie cenią w Neapolu – Dorota Ceran

Dodane 28 marca 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Smutku nie cenią w Neapolu - Dorota Ceran

Smutku nie cenią w Neapolu
Dorota Ceran

Z pewnością nie raz słyszeliście powiedzenie „Zobaczyć Neapol i umrzeć…” A ja, po lekturze książki Doroty Ceran, mogę je nieco zmodyfikować i rzec – „Przeczytać i… zapragnąć odwiedzić to miasto!” Nie każdy może pozwolić sobie na taką podróż, ale zapewne większość może sięgnąć po książkę pod intrygującym tytułem „Smutku nie cenią w Neapolu”. Szczególnie na progu wiosny, kiedy w naszych głowach rodzi się tęsknota za latem, a wraz z nią – plany wakacyjne.

Niestety, nigdy nie byłam ani w samym Neapolu, ani we Włoszech w ogóle. Jeśli chodzi o podróże dalsze, to – jak dotąd – pozostaję raczej na etapie „spacerowania palcem po mapie”. A ściślej rzecz ujmując – jest to stadium mentalnej podróży w krainę książek podróżniczych (których zresztą zrecenzowałam już kilka). Takim wyprawom jesienna i zimowa aura sprzyja najbardziej. I stąd kolejna przeczytana pozycja. I kolejna recenzja. Cel wyprawy? Neapol, oczywiście!

Czytaj dalej

Pięćdziesiąt twarzy Grey’a – porównanie książki i filmu

Dodane 27 marca 2015 | 5 komentarzy

Pięćdziesiąt twarzy Greya

Pięćdziesiąt twarzy Greya

Ostatnimi czasy dużo kontrowersji wzbudził wątek Pięćdziesięciu twarzy Grey’a. Kierowana niezdrową ciekawością, znając książkę bardzo dokładnie, od podszewki, postanowiłam obejrzeć film. W celach badawczych, oczywiście. Jestem pewna, że wielu z Was już widziało ten film, ponad miesiąc po premierze, ale wydaje mi się, że zasługuje on na swoje miejsce w gronie porównań książek i filmu. Bo przecież jest co porównywać.

Może zacznę prosto. Od fabuły. Ją zna prawie każdy, nawet jeśli ktoś nie czytał tego wątpliwego dzieła literatury, na podstawie dwóch godzin filmu ma choć mętne pojęcie o wszystkim. Ponieważ fabuła jest tak uproszczona, że aż miejscami śmieszna. Poznajemy Anastasię Steele (Dakota Johnson) w momencie, gdy zgadza się iść na wywiad z wielkim Grey’em (Jamie Dornan) w zastępstwie za współlokatorkę.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi