Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Jak Chłopczyk łapał Dużą Rybę – Grzegorz Mynarczuk

Dodane 30 czerwca 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Jak Chłopczyk łapał Dużą Rybę

Jak Chłopczyk łapał Dużą Rybę
Grzegorz Mynarczuk

Lubię, kiedy dzieci potrafią zrobić coś niewykonalnego dla dorosłych. Pokazują tym, że wyobraźnia i brak ograniczeń wynikających z tego, co wypada, a co nie, są wielką siłą pozwalającą spełniać marzenia. Książka „Jak Chłopczyk łapał Dużą Rybę” Grzegorza Mynarczuka zachęca do tego, by spojrzeć na świat oczami dziecka i spróbować rzeczy niemożliwych. Zaciekawiła mnie „odrobina magii”, którą można było poczuć czytając o przygodach chłopca, ponieważ w bajkach, po które częściej sięgam jej nie ma, a efekty powstają w wyniku własnej pracy.

Autorem książki jest Grzegorz Mynarczuk. Jego pasją jest pisanie, lubi też podróże i fotografię. Zamieszkuje z rodziną w Szwecji. „Jak Chłopczyk łapał Dużą Rybę” jest jego debiutem literackim. Ilustracje do książki wykonała Kamila Stankiewicz, która specjalizuje się w rysunkach do pozycji przeznaczonych dla dzieci. Każdy rozdział książki opatrzony jest obrazkami oddającymi treść. Są one kolorowe, a u postaci widać na twarzy emocje związane z polowaniem na Dużą Rybę, co jest dla mnie atutem, ponieważ pomaga wczuć się w akcję bajki. Książka podzielona jest na rozdziały we właściwych miejscach, co pozwala przerwać czytanie i wrócić do niego następnego dnia.

Czytaj dalej

Przebudzenie – Mateusz Tomaszewski

Dodane 29 czerwca 2014 | 1 komentarz

REcenzja książki Przebudzenie

Przebudzenie
Mateusz Tomaszewski

Jak wiadomo, w grupie raźniej. Przekonali się o tym niemal wszyscy znani mi bohaterowie literaccy. A ci, którzy w to na początku wątpili, bardzo szybko zmienili zdanie. Książki fantasy mają to do siebie, że samotnie można co najwyżej zginąć. I to nie zawsze, bo który altruista, dopomoże, by nie męczył się biedak w samotnej śmierci. Bohaterowie książki, za którą wzięłam się tym razem, postanowili współpracować. Powszechnie wiadomo, że najprostszą formą motywacji jest nacisk, tak więc bohaterowie, odpowiednio zmotywowani, wyruszają na poszukiwanie przygód.

Zaczęło się od wojownika. To jemu król powierzył ważne zadanie. Jednak później, w gratisie do wędrówki, wojownik dostał bibliotekarza. Z pozoru nieprzydatny balast, okazuje się użytecznym narzędziem w odpowiednich rękach. Później do szczęśliwego duetu dołącza jakże oczekiwana skrytobójczyni i wszyscy są niebywale zadowoleni. Okay, koniec z ironią. Fergar, wojownik, uważa się za lidera całej drużyny i niejako on decyduje o każdym następnym ruchu. Mając oczywiście przy tym dużo radochy. Jeszcze jako duet z bibliotekarzem Nathanielem sieją spustoszenie wśród demonów i innych stworów.

Czytaj dalej

Działaj teraz! – Zbigniew Ryżak

Dodane 28 czerwca 2014 | brak komentarzy

REcenzja książki Działaj teraz!

Działaj teraz!
Zbigniew Ryżak

Cierpienie jest częścią życia. Lepiej naucz się koegzystować z nieprzyjemnymi doznaniami i podejmować działanie już TERAZ – pomimo – zamiast czekać, aż one zupełnie znikną. Lęk, obawy i niepewność zawsze będą Ci towarzyszyć podczas robienia tego, co ważne i ambitne. Cele nieważne i zbyt łatwe nigdy wprawdzie nie budzą tych wątpliwości, ale… po co je realizować? Tak brzmi przesłanie książki pt. „Działaj TERAZ!”, Zbigniewa Ryżaka.

Uświadomienie tej prawdy to jednak nie jedyne, co może zaoferować Czytelnikowi ta pozycja. Tytuł książki – „Działaj TERAZ!” wyjątkowo dobrze oddaje jej treść i przesłanie. Autor omawia w niej wszystko to, co powoduje, że NIE działamy właśnie TERAZ. Ten schemat funkcjonowania ma nawet poważnie brzmiącą nazwę – prokrastynacja. Brzmi ona prawie jak jednostka chorobowa rodem z DSM lub ICD, a oznacza tak naprawdę doskonale wszystkim nam znane – zwlekanie z podejmowaniem działań, innymi słowy – odkładanie wszystkiego na „bliżej nieokreślone POTEM”.

Czytaj dalej

Chabrowe pola – Jacek Caban

Dodane 27 czerwca 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Chabrowe pola

Chabrowe pola
Jacek Caban

Literatura sensacyjna to jedna z moich guilty pleasures. Jako fan powieści Roberta Ludluma mógłbym bez końca zaczytywać się w przygodach szpiegów, usiłujących rozwikłać międzynarodowy spisek, bądź uniknąć śmierci z ręki wrogich sił, rządzących światem, względnie zabójców, wysłanych przez agencję, dla której onegdaj pracowali. Z tym większą nadzieją podchodziłem do debiutu Jacka Cabana. I po raz pierwszy, przyznaję, czuję się szczerze zaskoczony. Oto dostałem książkę sensacyjną, w której przez większą jej część sensacji nie ma.

No chyba, że za sensacyjne uznasz, drogi Czytelniku, perypetie chorego na białaczkę studenta filozofii, który próbuje nakłonić swoją dziewczynę do aborcji. Taka bowiem scena otwiera Chabrowe pola – scena, która determinuje kolejne sto pięćdziesiąt stron tekstu. W tym czasie zostajemy wrzuceni w półświatek Włocławka, w którym się kradnie i bije, trochę przeklina i trochę pije, ale generalnie „nic się nie dzieje, proszę pana”, jak stwierdził inżynier Mamoń w Rejsie. Pracy nie ma, perspektyw też nie. Pozostaje przemoc domowa i prawo siły na lokalnych blokowiskach. I gdzieś w środku tej scenografii, jako żywo będącej odpryskiem przywoływanej parę recenzji temu Wojny polsko-ruskiej, pojawia się As Wywiadu. Nie wiadomo wprawdzie, czym się rzeczony As – Marcel Zatorski – zasłużył, lecz narrator jasno wspomina o jego chlubnej przeszłości, ozdobionej paroma arabsko brzmiącymi nazwami geograficznymi.

Czytaj dalej

Miasta niknących świateł – Piotr Kulwanowski

Dodane 26 czerwca 2014 | 1 komentarz

Recenzja ksiażki Miasta niknących świateł

Miasta niknących świateł
Piotr Kulwanowski

Zazwyczaj ocena przeczytanej książki nie jawi mi się jako problem. Prosta matematyka – przypada mi do gustu lub nie. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy po każdej, dosłownie każdej przeczytanej stronie książki mam w sobie całkowicie sprzeczne emocje. Z jednej strony wewnętrzny opór, niechęć czy też zniecierpliwienie, z drugiej niesamowicie silną potrzebę, by dowiedzieć się co niesie następna kartka, dokąd prowadzi ścieżka fabuły. Trudno jest mi jednak sobie przypomnieć książkę, która wywołuje we mnie aż tak dużą nawałnicę emocji, w dodatku tak bardzo skrajnych, jak powieść Piotra Kulwanowskiego. Miasta niknących świateł to mikstura. Mikstura, która zmienia Czytelnika w sposób nieodwracalny. Spotkanie z książką jest przeżyciem intensywnym, nasyconym emocjami. Wydaje mi się, że nie na wyrost będzie stwierdzenie, że na spotkanie z tą powieścią to dla Czytelnika próba siły, którą nie każdy musi wygrać.

Piotr Kulwanowski tworzy powieść, której głównym bohaterem są emocje. Tak, emocje. Świat uczuć wewnętrznych głównego bohatera szerzy ekspansję na kartach książki, przyćmiewa ciąg wydarzeń. Główny bohater – Maks, cierpi na ból istnienia i nawet nie próbuje temu zaprzeczyć. Od pierwszej strony spotykamy się z jego cierpieniem, znudzeniem życiem, przedmiotowym traktowaniem ludzi i niechęcią do świata.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi